Czy to mnie dziwi? Oczywiście, że nie. Gorbaczow był władcą ZSRR - nie zrobił kariery pomagając ludziom. Był takim samym bandytą, jak wszyscy inni komuniści. I z pewnością nie chciał upadku swojej socjalistycznej ojczyzny. W 1991 roku został postawiony przed faktami dokonanymi, a i tak miał problem, by je zaakceptować.
Warto przypomnieć o właśnie obchodzonej rocznicy czarnobylskiej katastrofy. Jej zatajenie to jedna z największych komunistycznych zbrodni. A kto w 1986 rządził ZSRR? Ta sama osoba, która kilka lat potem otrzymała pokojową Nagrodę Nobla - Michaił Sergiejewicz Gorbaczow.
Sensacyjne są za to doniesienia o samym dokumencie będącym de facto wyrokiem śmierci na Jana Pawła II. Jeśli jego istnienie się potwierdzi, rozwieje to wszelkie wątpliwości dotyczące zamachu na polskiego papieża.
Okazuje się, iż już rok (w listopadzie 1979) po wyborze Karola Wojtyły na Tron Piotrowy, komuniści postanowili go „usunąć". Jak widać - całkiem dobrze oceniali sytuację. Zapewne decyzje podjęli po przeanalizowaniu raportów nt. pierwszej pielgrzymki papieża do Polski. Jako polityk i patriota ZSRR Gorbaczow postąpił więc bez zarzutu.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)