Mecz piłkarski Niemcy – Polska obejrzałem dokładnie na moim gigantycznym telewizorze. Obejrzałem po to, żeby po raz nie wiadomo który zdołować się psychicznie. Jak grali, tak jak dobrze znane polskie patałachy. Ile jeszcze będą gadać o graniu, skoro grać tak jak Niemcy nie potrafią.
Po meczu, dziś trener reprezentacji Nawałka powiedział w telewizji: „Nie ma mowy o żadnej porażce. Przegraliśmy mecz i wyciągniemy wnioski”. Niemcy strzelili nam 3 gole, a my Niemcom 1. Jak trzeba być bezczelnym, żeby powiedzieć butnie całej Polsce, że nie ma mowy o żadnej porażce.
Wnioski są proste. Na boisku decydują szybkość, celne podania i odrobina mózgu. Z podziwem patrzyłem jak niemieccy piłkarze bardzo celnie podają sobie piłkę, jak piekielnie szybko biegną z piłką przy ziemi. Polacy nie lubią biegać z piłką i toczyć ją po murawie. Oni od razu podają piłkę wysoko w powietrzu, trudną do odebrania, którą najczęściej przechwytuje przeciwnik. Mamy wynik 3:1, a mogli nam śmiało strzelić 5:1.
Skoro od lat powtarzane są te same błędy, to trzeba zapytać wszystkich szkoleniowców i teoretyków futbolu – można się nauczyć celnego podawania piłki, celnego strzelania do bramki i szybkiego przemieszczania się na boisku? Tylko z tych prostych powodów mecz z Niemcami przegraliśmy. Prawda, Niemcy są mistrzami świata, ale to nie tłumaczy, nie usprawiedliwia polskiego sposobu gry.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)