133 obserwujących
4184 notki
1856k odsłon
  110   1

„Opcja prorosyjska w Europie”, czyli każdy orze jak może

Obserwujemy medialno-polityczną histerię w związku z powstawaniem nowej centroprawicowej (prawicowej) formacji polsko-węgiersko-włoskiej. Cóż, jak mówi stare polskie przysłowie, „uderz w stół, a nożyce się odezwą”.

Widocznie zabolało. Bo miało zaboleć!

Perspektywa stworzenia drugiej, czy raczej trzeciej siły politycznej w Parlamencie Europejskim, musiała podziałać na lewicę, która póki co ma drugą co do wielkości frakcję w PE i na liberałów, którzy mają trzecią co do wielkości grupę polityczną.

Zestresowało się towarzystwo i ja to po ludzku rozumiem. Stąd zainteresowanie i atak w mediach zagranicznych.

Do mnie na przykład dzwonili przedstawiciele Agencji Reutera i mediów francuskich, co nie zdarza się codziennie. Stąd atak mediów w kraju. Stąd „wzmożenie moralne” opozycji nad Wisłą. Wiadomo, jak mówi inne stare polskie powiedzenie, „każdy orze, jak może”.

Są jednak granice hipokryzji i podwójnych standardów. Chodzi o żenującą gadkę propagandową o tym, jak to PiS łączy się z prorosyjskimi politykami.

Można tylko łapać się za głowę albo ryczeć ze śmiechu, bądź nad nieznajomością realiów europejskich, bądź też udawaniem, że się ich nie zna – ze strony chociażby polityków PO, PSL i Lewicy, których towarzysze z ich międzynarodówek obciążeni są znacznie większymi grzechami politycznymi niż głupawe happeningi Matteo Salviniego, polegające na ubieraniu się w T-shirt z wizerunkiem Putina.

Politycy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego są w tej samej grupie politycznej w PE – Europejska Partia Ludowa – co CDU i CSU, a więc partie, które już kilkanaście lat forsują nie tyle modę na koszulki z prezydentem Rosji, ale gigantyczny „deal” polityczno-gospodarczy w postaci Nord Stream 1 i Nord Stream 2.

Ten układ Niemiec i Rosji przypomina liczne porozumienia między tymi mocarstwami, które kiedyś dokonały trzech rozbiorów Polski, a przed 82. laty podpisały układ Ribbentrop-Mołotow.

Dziś taką politykę firmuje CDU i CSU, i jakoś nie budzi to protestu PO i PSL.

Lewica w Polsce powinna pamiętać, że były socjalistyczny kanclerz RFN Gerhard Schröder, jest teraz w radzie nadzorczej firmy, która buduje Nord Stream. Podobnie jak były chadecki kanclerz Austrii Wolfgang Schussel, którego formacja, Austriacka Partia Ludowa, jest w tej samej rodzinie politycznej, co PO i PSL. I co? I nic.

Widzą źdźbło w naszym oku, a nie widzą belki we własnym.


*tekst ukazał się na portalu dorzeczy.pl (07.04.2021)

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka