135 obserwujących
4297 notek
1877k odsłon
  30   0

Cała Polska w cieniu... Sparty!

Kibice piłkarscy WKS-u Śląsk Wrocław skandują: „Cała Polska w cieniu Śląska”. Różnie z tym bywa, choć teraz Śląsk jest wiceliderem tabeli, a jak wygra w Poznaniu w sobotę to może być po raz pierwszy po latach całkiem z przodu w Ekstraklasie. Jednak inny klub z Wrocławia – Betard Sparta Wrocław może śmiało skandować, choć nie będzie to do rymu: „Cała (żużlowa) Polska w cieniu… Sparty”. To nie marzenie, nie sen, to najprawdziwsza prawda. To się stało. Można by rzec: „Fiat!”.

Stolica Dolnego Śląska czekała na ten tytuł 180 miesięcy! Ostatnie złoto było przecież 15 lat temu. Ciekawe, choć nie ma to żadnego wpływu, że wtedy, w 2006 roku rządziło to samo ugrupowanie , co obecnie. To oczywiście zbieg okoliczności. Byli inni żużlowcy i inny trener, choć ten sam Andrzej Rusko i ta sama Krystyna Kloc.

Skądinąd finał miał swoją dramaturgię. Motorowi udało się w meczu u siebie w ostatniej chwili wyszarpać remis, który czynił sprawę złotego medalu otwartą. Było inaczej niż w przypadku obu półfinałów, gdzie późniejsi finaliści mogli się już de facto witać z awansem po pierwszych wyjazdowych meczach w Lesznie i Gorzowie. To nie był jednak casus finału, gdzie równo po dwóch trzecich meczu , po zdobyciu 60 punktów przez oba zespoły mistrzem byli przyjezdni, a nie gospodarze. To było dobre dla promocji żużla, ale skończyło się dla NAS – nie ukrywam swojego emocjonalnego związku z klubem, którego byłem prezesem i wiceprezesem przez 8 lat – „happy endem”.

Wspomnień czar. Z czasów kiedy kierowałem, a raczej współkierowałem klubem zapamiętałem wiele momentów, o których Anglosasi mówią „impressive!”, a nawet „exctinig!”. Rzeczywiście było to ekscytujące słyszeć niesamowity doping na Olimpijskim, ale też spotykać się z niechęcią, mówiąc delikatnie, kibiców w Lesznie czy Częstochowie. Wtedy udało mi się pozyskać do sponsorowania klubu, do funkcjonującego już w nazwie Atlasu, także Telekomunikację Polską, wielką państwową firmę – dzisiejszy Orange. Byliśmy kubem z największym budżetem w Polsce, a tego nie mogli przeboleć nie tylko nasi tradycyjni przeciwnicy czyli „Byki” z Unii Leszno, ale także inne, jak Polonia Piła z którą rywalizowaliśmy o tytuł mistrza Polski. Gdy przyjeżdżaliśmy, krzyczeli: „Pieniądze to nie wszystko!”. Podobny w przesłaniu był transparent na stadionie Włókniarza Częstochowa, który nawiązywał do mojej wypowiedzi, w której stwierdziłem, że Sparta będzie w polskim żużlu niczym Bayern Monachium w niemieckim futbolu. Jak przyjechaliśmy na mecz, przywitał nas transparent, z którego wynikało, że Wrocław to Bayern, a oni FC Magdeburg, ale i tak wygrają….

Tak było. A teraz znowu ZŁOTO.

*tekst ukazał się na stronie portalu Interia.pl (30.09.2021)


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport