137 obserwujących
4876 notek
1955k odsłon
  203   0

Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem

Pomysł by Rosja militarnie atakowała Polskę, jest chyba troszkę odległy, z drugiej jednak strony to, co mamy, jest nazywane wojną hybrydową. Czy ten przymiotnik „hybrydowa”, to ma złagodzić rzeczownik „wojna”?

– Wie Pan, przede wszystkim nie starajmy się prosić kalek sprzed lat do (niezrozumiałe słowo) rzeczywistości, to co kiedyś można było uzyskać czołgami, dzisiaj można uzyskać bankami, co kiedyś można było uzyskać, że tak powiem artylerią, dzisiaj można uzyskać poprzez cyberataki, wojna jest wojną, oczywiście można mówić „hybrydowa”, to jest określenie, być może po części eufemistyczne, ale mamy do czynienia z sytuacją, kiedy de facto państwowość polska jest atakowana, w ten, czy w inny sposób, jeżeli hakerzy rosyjscy ujawniają dane personalne, miejsce zamieszkania polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej, no to jest to absolutnie działanie... atak.

Robią dokładnie to, co chciały robić polskie media, pamiętamy te rajdy po granicy i próby legitymowania funkcjonariuszy, którzy wtedy....

– ... żądania, aby odsłonili twarze, tak? Więc tutaj mamy do czynienia z sytuacją, która rzeczywiście, ja wiem, że jakiś publicysta Gazety Wyborczej napisał, żeby nie używać języka militarnego, ale ten język jest absolutnie uzasadniony, to jest jakiś atak, to jest próba wojny, próba natarcia, szturmu, bo szturmują granicę i podziękowania dla polskich funkcjonariuszy, którzy tak dzielnie się spisują, bronią ojczyzny, tak bronią ojczyzny, to jest dobre określenie, bronią niepodległości.

Panie Pośle, skupmy się na tym, co się dzieje między Polską a Unią Europejską, mamy od kilku miesięcy serię ataków finansowych, mamy zapowiedzi, że establishment europejski chce w ogóle odciąć wszystkie fundusze Polsce po to, by wymusić tutaj zmianę władzy, to jeszcze na początku tego tygodnia, tego typu informacje pojawiały się w mediach, no i mieliśmy, w tym samym jakby ciągu logicznym wypowiedzi pani Ursuli von der Leyen, która również została swoje stanowisko dzięki Mateuszowi Morawieckiemu, która powiedziała, że absolutnie Unia nie będzie finansować żadnych ogrodzeń na granicy, no bo będziemy budować mosty tam „tralalala”, przepraszam, właśnie takie stanowisko przedstawiła, tymczasem Charles Michel stwierdził, że rzeczywiście trzeba tę barierę postawić. Co się zmienia w Unii Europejskiej, w tym establishmencie, w jej relacjach, w jej postrzeganiu naszego kraju?

– To ważne, o czym Pan powiedział, bo rzeczywiście, ta groza zaczyna docierać tych playmakerów unijnych, do tych rozgrywających, przy czym, to nie wynika z tego, że nagle Polskę polubiono, pokochano, uznano, że tak Polska ma rację, że trzeba ją wspierać. Nie, to chodzi o kwestię interesów, przypomniano sobie, właśnie to, że w interesie krajów Unii Europejskiej jest to, aby Polska sobie poradziła, bo inaczej dziesiątki i setki tysięcy imigrantów mogą zacząć szturmować granice tych bogatszych państw Unii Europejskiej. Nie przypadkiem, o czym się w Polsce nie mówi, na ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej, politykiem, który najbardziej twardo domagał się od Komisji Europejskiej działań i wsparcia dla Polski, była premier Danii, która pamięta doskonale, a jeżeli nie pamiętam, to jej doradcy pamiętają, że w latach dziewięćdziesiątych, kiedy do Polski, Polska przyjęła wtedy, też warto o tym mówić prawie 100 tys. uchodźców, realnych uchodźców z Afganistanu (TU CHYBA CHODZIŁ O CZECZENIĘ?), to ci uchodźcy potem, zostało ich około tysiąca, ci uchodźcy przemieścili się do całej Europy Zachodniej, głównie do czterech krajów, te kraje to: Niemcy, Austria, Szwecja i Dania właśnie, doskonale sobie zdają sprawę nasi partnerzy, sąsiedzi bliżsi i dalsi na Zachodzie, że celem tego szturmu imigracyjnego, tego potopu imigracyjnego, jest nie tylko Polska i może nawet nie głównie Polska, więc opłaca się im nas wspierać.

Polska staje tutaj rzeczywiście na granicy, a ci ludzie do Polski przecież nie jadą, sami krzyczą „Germany”. Niemiecka prasa, która celuje w atakowaniu Polski, praktycznie nie było tam ani jednego, ja nie mówię, że pozytywnego dla Polski, ale obiektywnego i bez szczucia tekstu na temat polskiej polityki od 2016 r., czy teraz ton tej prasy się troszkę zmienił?

– Zmienił się, ponieważ bliższa koszula ciału, doskonale niemieckie media, a także jednak... świadczą o tym wypowiedzi ustępującej kanclerz Merkel, ustępującego szefa Bundestagu Schäuble, oni zdają sobie sprawę z tego, że jeżeli ta Polska zapora pęknie, to imigranci zaleją także ich, więc jeszcze raz podkreślam, to jest kwestia... w polityce zagranicznej nie ma czegoś takiego, że ktoś kogoś lubi lub nie lubi, liczą się interesy, tutaj w interesie Niemiec jest to, żeby Polska miała stabilną granicę wschodnią, bo to oznacza mniejsze kłopoty ekonomiczne, polityczne i społeczne również dla Republiki Federalnej i również takie artykuły się właśnie pojawiają, które z pewną sympatią i zrozumieniem dla Polski, zresztą podobnie w europarlamencie urzędnicy i europosłowie, którzy niekoniecznie byli naszymi sympatykami, delikatnie mówiąc, teraz demonstrują pewną solidarność z Polską.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo