Będzie referendum w Krakowie
Referendum odbędzie się w niedzielę, 24 maja 2026 roku. Lokale wyborcze będą otwarte od godziny 7 do 21. Decyzja o jego przeprowadzeniu zapadła po analizie wniosku mieszkańców złożonego 11 marca. Postanowienie komisarza wyborczego weszło w życie natychmiast i zostanie opublikowane w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego. Kampania referendalna zakończy się 22 maja o północy.
Ponad 130 tysięcy podpisów mieszkańców
Inicjatorzy referendum dostarczyli do delegatury Krajowego Biura Wyborczego ponad 130 tys. podpisów. To wynik przekraczający wymagane minimum – ponad dwukrotnie więcej niż próg konieczny do zarządzenia głosowania. Skala mobilizacji części mieszkańców była tak duża, że w trakcie zbieranie podpisów pod projektem referendum Aleksander Miszalski dokonywał korekty swojego programu. Zapowiedział zmiany w Strefie Czystego Transportu czy w płatnym parkowaniu w centrum Krakowa.
Pytania referendalne w Krakowie
W referendum mieszkańcy odpowiedzą na dwa pytania: czy są za odwołaniem prezydenta Krakowa przed upływem kadencji, a także czy są za odwołaniem Rady Miasta Krakowa. Głosowanie będzie polegało na zaznaczeniu odpowiedzi „TAK” lub „NIE” na karcie.
Do 24 kwietnia zostaną ogłoszone informacje o obwodach głosowania i siedzibach komisji. Do 3 maja powołane będą komisje referendalne. Wyborcy, którzy nie mogą osobiście pojawić się w lokalu, mają dodatkowe możliwości - do 11 maja można zgłosić chęć głosowania korespondencyjnego, natomiast do 15 maja można złożyć wniosek o głosowanie przez pełnomocnika. Z tych opcji skorzystać mogą m.in. osoby z niepełnosprawnościami oraz wyborcy, którzy najpóźniej w dniu głosowania ukończą 60 lat.
Referendum będzie ważne tylko wtedy, gdy weźmie w nim udział co najmniej 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborze prezydenta, a większość głosujących musi opowiedzieć się za odwołaniem Miszalskiego. W przypadku odwołania prezydenta wymagane jest minimum 158 555 głosujących. Dla rady miasta próg jest wyższy i wynosi 179 792 osoby.
Fot. Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (16)