137 obserwujących
4896 notek
1957k odsłon
  619   0

Republikanie w USA pokazali, jak się robi politykę w opozycji...

Zapraszam do lektury zapisu mojego radiowego wywiadu,jakiego udzieliłem właśnie red.Krzysztofowi Skowrońskiemu z Radia Wnet. Rozmowa miała miejsce w ramach audycji. „Poranek Wnet”(emisja: 5 stycznia 2022).

W pierwszej parze dzisiejszego „Poranka Wnet” europoseł i polityk Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki, dzień dobry Panu.

– Witam Pana, witam Państwa, dziękuję za „Poloneza”, świetny początek.

„Polonez” nastroił na rozmowy o polityce i to tej wielkiej polityce. Pan kilka czy kilkanaście dni spędził w Stanach Zjednoczonych, za chwilę rozmowy na najwyższym, a może to już nie jest na świecie najwyższy szczebel, w każdym razie prezydent Stanów Zjednoczonych z prezydentem Rosji będą rozmawiać o przyszłości Europy i przyszłości świata. Czego Pan oczekuje od tych rozmów?

– Strach się bać, trzy rozmowy w zeszłym roku, szczyt w Genewie prezydentów USA i Federacji Rosyjskiej, potem dwie rozmowy telefoniczne, w tym ostatnia 30 grudnia, dwugodzinna. Wydaje się, że Rosjanie bardzo konsekwentnie prą do podziału, nowego podziału stref wpływów, może nie na świecie, a właśnie w Europie. Stąd te kontrolowane przecieki  z tych umów, porozumień, które miały być podpisane miedzy Moskwą a Waszyngtonem, Moskwą a NATO. Wydaje się, że prezydent Joseph Robinette Biden jest skłonny zatańczyć z prezydentem Putinem w tej sprawie, co dla Polski jest rzeczą niedobrą, bo grozi nam ,według mnie, widmo finlandyzacji, że tak to określę, ale też powiem tutaj też bardziej prywatnie : w mojej opinii, ja uważam, że Rosjanie grają kartą wojny na Ukrainie, że wojna ta tak naprawdę nie grozi, jest to pewien manewr, po to, żeby odwrócić uwagę od tego, co jest najważniejsze, a co jest niejako pod korcem, czyli właśnie tego porozumienia rosyjsko-amerykańskiego, które ma ustanowić nowe strefy wpływów na starym kontynencie.

Z pominięciem konsultacji europejskich.

– W praktyce tak, chociaż z racji tego, że jak to już mówiłem na tej antenie, czterdziesty szósty w dziejach USA prezydent pan Biden, jest najbardziej proniemieckim prezydentem USA od czasów republikanina George'a Walkera Busha, George’a Busha juniora, a więc od lat trzynastu, bo wtedy zakończył swoją dwukadencyjna prezydenturę syn prezydenta Busha - myślę, że tutaj jednak konsultacje na linii Waszyngton-Berlin cały czas będą, co oczywiście dla nas też nie jest wiadomością dobrą.

Dobrze, to przewidując, uważa Pan, że w czasie tej rozmowy, kolejnej rozmowy prezydenta Bidena z prezydentem Putinem dojdzie do porozumienia, to już będzie ostatnia rozmowa, czy to będzie kolejny cykl rozmów, który doprowadzi do rozmaitych konsekwencji niekoniecznie korzystnych dla Polski?

– Nie będzie to ostatnia rozmowa w styczniu, bo obaj prezydenci mają według mojej wiedzy rozmawiać dwukrotnie, też brać udział w różnego rodzaju zdalnych konferencjach i szczytach. Natomiast, no cóż, Biden, który walczy z dziedzictwem swojego poprzednika Donalda Johna Trumpa, tak naprawdę w jednej sprawie absolutnie kontynuuje jego politykę, czyli traktuje Chiny, jak to Trump określał, jako „strategicznego konkurenta” dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, a to oznacza, że chce sobie wyczyścić przedpole i chce porozumiewając się z Moskwą, w jakiejś mierze zneutralizować Federację Rosyjską, tak aby może odciąć ją od Pekinu. Czy to się uda, to jest inna sprawa. Ja tylko przypomnę, że analogie są bardzo krzyczące, mianowicie kiedy doszło do tego resetu, słynnego resetu w relacjach amerykańsko-rosyjskich za prezydentury Obamy, gdy wiceprezydentem był Joseph Robinette Biden, w skrócie Joe Biden, to wówczas Amerykanie zrobili bardzo podobny manewr, to znaczy chcąc mieć wolne ręce w Afganistanie, w kwestii Iranu oraz Bliskiego Wschodu zneutralizowali Rosję w tamtych obszarach. Kupili jej neutralność za oddanie im niejako w pacht ,w jakiejś mierze, Europy Środkowo-Wschodniej. Oczywiście, to było za pierwszej kadencji Obamy, kiedy sekretarzem stanu była pani Hilary Rodham Clinton, w drugiej kadencji już było inaczej. Obama już się wycofał z tego błędu i już jego polityka zagraniczna była bardziej realistyczna - na szczęście dla Polski. Teraz oceniam to jako taki autorski „mały reset”, co też jest bardzo niedobre dla Polski, że jednak Amerykanie z Rosją się dogadują ponad głowami Polski, swojego największego sojusznika w Unii Europejskiej, sojusznika nr jeden, a także ponad głowami, generalnie biorąc, Europy.

Prezydentowi Putinowi zależy na jak najszybszym uruchomieniu Nord Stream 2, wtedy -jak powiedział prezydent Putin- pewne kłopoty w Europie się skończą, a przede wszystkim kłopoty z ceną gazu.

– Tutaj jedna uwaga, bez żadnych aluzji Panie Redaktorze, ale jednak Republikanie , opozycja amerykańska pokazała, także opozycji w Polsce, jak należy robić politykę. Republikanie, jak wiadomo,mają mniejszość w Kongresie, w Izbie Reprezentantów i Senacie, ale jednak potrafili doprowadzić do bardzo ważnego dla nich, dla Ameryki- i dla Polski również- porozumienia w kwestii Nord Streamu między rządzącymi Demokratami, a właśnie opozycją. Równo za tydzień, 12 stycznia mają być głosowane w Kongresie sankcje przeciwko firmom, które biorą udział bezpośrednio lub pośrednio w Nord Stream 2, przy czym jest to efekt nacisku politycznego Republikanów. Republikanie po paru miesiącach negocjacji zapalili zielone światło dla nominacji trzydziestu kandydatów na ambasadorów, których proponuje pan prezydent Biden, z tym uwaga, ambasadora w Polsce USA  Marka Brzezińskiego, a w zamian za to, za akceptację, tej trzydziestki, decyzja właśnie w drugą stronę, czyli to, co chcieli Republikanie, czyli obłożenie sankcjami firm, które partycypują w North Stream 2. To jest znaczące, mam nadzieję, że to pójdzie, że z tej umowy Demokracji się  wywiążą, a jest to dla Polski naprawdę bardzo ważne . Wierzę, że w przyszłym tygodniu, pod koniec tygodnia, dokładnie 11 stycznia to nastąpi. Co do oczywiście kwestii gazowych, to żeby było jasne, są tutaj dwa podmioty odpowiedzialne za to, co się dzieje . Przede wszystkim fatalna polityka klimatyczna Unii Europejskiej w tym zakresie -a wiec ETS, ale także niejako w cieniu, także Rosja, która gra cenami surowców energetycznych, tyle że Unia Europejska na to pozwoliła.

Przez chwilę podczas rozmowy z Ryszardem Czarneckim europosłem i politykiem Prawa i Sprawiedliwości słyszeli Państwo szum czy szmer otwieranych gazet. Dzisiaj dwa artykuły:  byłego ministra spraw zagranicznych, który nie jest bliski sercu Ryszarda Czarneckiego, czyli Radosława Sikorskiego w Gazecie Wyborczej: „Rosyjski Niedźwiedź się obudził”, taki tytuł artykułu, a w „Rzeczpospolitej” z kolei artykuł prof. Zbigniewa Raua, ministra spraw zagranicznych: „Polska przejęła przewodnictwa OBWE, nie brakuje nam dobrej woli” taki jest tytuł tego artykułu. Czy to ma znaczenie, że mamy przewodnictwo OBWE?

– Świetne pytanie, bardzo dobrze, że Pan o tym mówi. Po raz drugi w historii Polska przejmuje kierownictwo w organizacji, która liczy przeszło dwa razy więcej członków niż Unia Europejska, bo 57, a nie 27. Jest to jedyna organizacja, która funkcjonuje w praktyce, w realu, poza ONZ, która grupuje jednocześnie i państwa członkowskie Unii Europejskiej i Europy jako takiej plus USA, plus Kanada, plus kraje Azji Środkowej, dawnej Azji sowieckiej i przede wszystkim Rosję i w tym charakterze, czyli przewodniczącego OBWE Polska obejmuje przewodnictwo po 23 latach. Poprzednio, pamiętam doskonale, byłem w rządzie Rzeczpospolitej Polskiej jako minister ds. europejskich,  gdy Polska miała to przewodnictwo w 1998 roku. Pan minister Rau jako przewodniczący OBWE będzie składał wizytę w Moskwie, w Kijowie, bo rolą kraju, który przewodniczy w OBWE, jest negocjowanie również w tych sytuacjach konfliktowych. Uwaga, to co się stało w ramach Formatu Normandzkiego, przypomnę, cztery państwa: Francja, Niemcy, Ukraina, Rosja, bez Polski, kraju, który jako jedyny z krajów członkowskich Unii granicy jednocześnie i z Ukrainą i z Rosją, to,co się nie stało w Formacie Normandzkim, stanie się przy okazji OBWE !  Zatem Polska -tutaj nie chcę powiedzieć, że jest playmakerem- ale ma istotną rolę, gdy chodzi o zapobieganie konfliktom, także potencjalnej agresji Rosji wobec Ukrainy, w którą jak powiedziałem, nie wierzę, bo jest to według mnie zasłona dymna.

I to postawimy kropkę, bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.

– Dziękuję bardzo, Do siego roku, dobrego dnia, dobrego tygodnia i ukłony z Brukseli.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka