138 obserwujących
5141 notek
1981k odsłon
  42   0

CZY TRANSFER GLEBA CZUGUNOWA ZDECYDUJE O TYM KTO SPADNIE?

W rękach młodego jeźdźca Betardu Sparty Wrocław Gleba Czugunowa - i oczywiście samej Sparty ! - jest decyzja, która może przesądzić o spadku jednego z klubów z PGE Ekstraligi do I Ligi. Chodzi oczywiście – o czym we wrocławskiej żużlowej trawie piszczy coraz głośniej – o jego możliwy transfer z Wrocławia do Grudziądza lub Krosna (wymieniam w kolejności alfabetycznej). Oba zespoły, zarówno GKM, który w tym roku zapewnił sobie utrzymanie w lidze bardzo spokojnie, wyraźnie górując nad Ostrowem Wielkopolskim inaczej niż to było w ubiegłym sezonie, gdy do ostatniej kolejki ważyło się czy spadnie Grudziądz czy Zielona Góra - jak i Krosno, które sensacyjnie awansowało, mają wyrównane składy i ewentualne przejście do któregoś z nich Gleba Czugunowa, mogłoby rozstrzygnąć walkę, który z tych klubów się utrzyma. Oczywiście nie odmawiam ani GKM-owi ani Wilkom walki o wyższe cele. Obu klubom życzę jak najlepiej i oba zasługują, aby jeździć w najlepszej lidze świata dożywotnio. A jednak to właśnie oba te zespoły skazywane są przez ekspertów i dziennikarzy na walkę o to, żeby nie spaść. Zapewne nie bez kozery.

Sympatyczny Gleb, który w zeszłym roku jeździł w reprezentacji Polski, która zdobyła złoty medal na ME U-21 na Łotwie, jest wciąż zawodnikiem klubu ze stolicy Dolnego Śląska. Nie jest jednak tajemnicą, że rozmawia z najlepszym klubem Podkarpacia i z drugim klubem (za Toruniem) z Kujaw i Pomorza. Jego decyzja, gdzie będzie jeździć może być więc bardzo brzemienna w skutki dla kształtu PGE Ekstraligi w sezonie 2023.

Jest jednak jeszcze jedna niebagatelna sprawa. To interes żużla we Wrocławiu. Włodarze Betardu Sparty wcale nie muszą zgodzić się, aby zawodnik z ważnym kontraktem gdziekolwiek przechodził. Oczywiście pewność, że Artiom Łaguta będzie znowu jeździł w klubie z ulicy Mickiewicza, oznacza dla Czugunowa niekomfortową sytuację bycia rezerwowym. Jednak żużel to sport kontuzjogenny i dla Sparty lepiej mieć w odwodzie tak cennego i już doświadczonego żużlowca, jakim jest Gleb. Nie ma co ukrywać, że Wrocław nie należy do finansowych kopciuszków w PGE Ekstraliga. Wręcz przeciwnie. Klub stać na to, aby Czugunowa utrzymać jako „jokera”, który może pojawiać się od czasu do czasu, w razie kontuzji innych zawodników lub też nawet w meczach ze słabszymi rywalami. Zatem klub jeżdżący na Stadionie Olimpijskim może po prostu chuchać na zimne i zablokować transfer Gleba.

Pasjonujący mecz, gdzie pojedzie w sezonie 2023 mający polski paszport i polską licencję Gleb Czugunow – wkracza w decydującą fazę…

*tekst ukazał się na portalu interia.pl    (31.10.2022)

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport