138 obserwujących
5247 notek
1998k odsłon
  62   0

Biało-Czerwoni w Katarze: łatwo nie będzie, ale...

Polska reprezentacja piłkarska wraz ze sztabem szkoleniowym, władzami PZPN oraz ministrem sportu i turystyki jest już w Katarze. Pierwszy w 92-letniej historii futbolowych mistrzostw świata Mundial na Półwyspie Arabskim odbędzie się w absolutnie wyjątkowej porze jak na mistrzostwa globu w tej najbardziej popularnej dyscyplinie sportowej: druga połowa listopada i pierwsza połowa grudnia. W finałach Mistrzostw Świata startuje bardzo duża liczba reprezentacji - aż 32. Dla Biało- Czerwonych celem minimum, deklarowanym przez władze Polskiego Związku Piłki Nożnej jest wyjście z grupy, a więc awans do 16 najlepszych zespołów świata. Nie będzie to wcale łatwe zadanie, bo gramy z utytułowaną Argentyną z Leo Messim oraz m.in. Meksykiem, który startuje na MŚ niemal bez przerwy i prawie zawsze awansuje z grupy. Niebywale gorący, parny klimat będzie zapewne bardziej sprzyjał naszym rywalom z Ameryki Łacińskiej (Południowej i Środkowej) oraz Arabii Saudyjskiej, mającej identyczny klimat jak Katar (choć politycznie z nimi skłóconej).

Polska bierze udział w finałach MŚ po raz piąty w tym tysiącleciu i wieku na sześć turniejów, począwszy od roku 2002. Charakterystyczne, że nigdy w ostatnich 2 dekadach Biało-Czerwoni nie wyszli nawet z grupy, nie mówiąc o zbliżeniu się do pasma sukcesów z lat 1970 i 1980. Wtedy dwukrotnie zdobywaliśmy miejsce trzecie (w Niemczech 1974 i Hiszpanii 1982), a raz miejsce piąte (w Argentynie 1978). Skądinąd nawet na najmniej udanych MŚ - w 1986, w Meksyku też wyszliśmy z grupy, o czym w kolejnym stuleciu mogliśmy tylko pomarzyć. Piszę o tym, ponieważ warto wziąć zimny prysznic, a nie dmuchać balon oczekiwań, które mogą być - choć na szczęście nie muszą! - przekłute meksykańską igiełką, nie mówiąc o argentyńskiej igle...

Gdy chodzi o wyniki sportowe, polscy piłkarze od dawna są w cieniu siatkarzy (2 złote i 2 srebrne medale na ostatnich pięciu mistrzostwach świata oraz „złoto” i 3 „brązy” na mistrzostwach Europy tylko w XXI wieku!), piłkarzy ręcznych (4 miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w 2016 w Brazylii i ćwierćfinał na IO w 2008 w Chinach), a nawet ostatnio koszykarzy (pierwsza ósemka na ostatnich mistrzostwach świata i pierwsza „czwórka” na ostatnich mistrzostwach Starego Kontynentu).

Czas wreszcie wyjść z tego zaklętego kręgu - i cienia innych sportów zespołowych. Czy piłkarze trenera Czesława Michniewicza z kapitanem Robertem Lewandowskim na czele zrobią to na najbliższym „tropikalnym” Mundialu? Oby.


*tekst ukazał się na portalu niezalezna.pl (18.11.2022)

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport