„Wyrobiłem sobie sąd o Polakach patrząc na ich nieprzyjaciół. I doszedłem do przekonania, że była to niemal bezsprzeczna prawda, że ich nieprzyjaciele byli nieprzyjaciółmi wielkoduszności i męstwa. Jeżeli ktoś był zwolennikiem niewolnictwa, lichwy, terroryzmu i całego grząskiego błota materialistycznej polityki, to zauważałem, że do tych upodobań dodawał on zwykle namiętną nienawiść do Polski” ‒ pisał przed blisko stu laty wielki angielski pisarz Gilbert Keith Chesterton. Warto uświadomić sobie, że ta opinia jest wciąż aktualna. Inna jego myśl również:
„Internacjonaliści przedstawiali Polaków jako wyjątkowo niesprawiedliwych względem Prus w roszczeniu pretensji do Śląska. Polacy skazani byli na poddawanie się temu międzynarodowemu trybunałowi, który internacjonaliści uznali za swój ideał. Polacy byli opisywani jako »histeryczne dzieci«, niezdolne do karności lub praktyczności, lub czegokolwiek innego niż anarchii. Histeryczne dzieci odpowiedziały czynem, zadając jedyną praktycznie klęskę bolszewizmowi, łamiąc go na polu walki, podczas gdy my umieliśmy jedynie szydzić z niego w gazetach i poddawać się mu w handlu”.
Tak, słowa o „międzynarodowym trybunale” szczególnie teraz nabierają szczególnej wymowy.
*komentarz ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (05.11.2016)




Komentarze
Pokaż komentarze (2)