Blog
Silna Polska w Europie Narodów
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki Eurodeputowany. Polityk PiS.
106 obserwujących 2679 notek 1301524 odsłony
Ryszard Czarnecki, 15 czerwca 2017 r.

UE i bejsbolowy kij finansowy

79 0 0 A A A

Damian Świerczewski, Fronda.pl: Komisja Europejska wszczyna przeciw Polsce postępowanie w związku z brakiem zgody na przyjmowanie uchodźców w naszym kraju. Powinno nas to dziwić, czy też jednak było do przewidzenia, że tak się w końcu stanie?

Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego: Unia Europejska, a zwłaszcza mające na nią największy wpływ duże kraje członkowskie, w sposób oczywisty chcą jak najszybciej przerzucić ciężar odpowiedzialności i skutki własnej polityki imigracyjnej na inne kraje. Wszystko po to, aby wyborcy nie rozliczyli ich za tę fatalną w skutkach politykę sprowadzania imigrantów spoza Europy. Każdy kolejny tydzień, w którym Polska, Czechy czy Węgry mówią publicznie: nie dla imigrantów spoza Europy, jest oskarżeniem dla krajów starej UE, które przez lata w sposób bezrefleksyjny taką politykę stosowały. W ten sposób Warszawa, Budapeszt czy Praga są solą w oku największych państw UE, bo obnażają fatalną politykę imigracyjną Niemiec, Francji czy krajów Beneluksu. Pokazujemy, że można inaczej – dlatego szantażem usiłuje się nas zmusić do przyjęcia uchodźców. Tyle, że na to naszej zgody nie ma i nie będzie.

Stanowisko Czech i Węgier będzie takie samo?

Europarlamentarzyści z Węgier i Czech w rozmowach ze mną mówili jasno – nie ulegną temu brutalnemu naciskowi ze strony Unii Europejskiej i uchodźców nie przyjmą. W związku z tym uruchomienie tej procedury traktuję jako element wojny propagandowej, polityczno-medialnej, a nie wstęp do realnych kar. UE nie ma po prostu instrumentów prawnych i możliwości do podjęcia takich kroków. To próba szantażu politycznego, ale tak naprawdę UE jest wobec nas bezradna i ma tego pełną świadomość.

Media informują, że cała ta procedura trwać będzie latami, a eksperci Brukseli twierdzą wręcz, że KE nic tutaj nie wskóra. Rzeczywiście to tak naprawdę wiele krzyku o nic i Unia Europejska nie może Polsce w tym przypadku w żaden sposób zaszkodzić?

Unia może zastosować kary jedynie w kontekście przyszłości. Nie może z kolei nakładać kar za niewykonanie decyzji ze szczytu unijnego z września 2015 roku, bo w jego konkluzjach nie było ani jednego słowa na temat ewentualnych kar. Nie można więc karać ex post za coś, co wcześniej nie było obarczone ewentualnymi sankcjami. Procedura prawna, którą uruchamia Unia Europejska, trwa bardzo długo. To także kwestia oparcia sprawy o Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. To potrwa latami, a sam proces zakończy się już za kadencji kolejnej Komisji Europejskiej. W praktyce może się to zakończyć w roku 2022. Obojętnie, czy będzie to ten właśnie rok, pół roku wcześniej czy wręcz rok później, kwestia trwać będzie bardzo długo. Decyzja, która zapadnie, będzie już miała miejsce w innej Unii Europejskiej niż dziś. Wtedy też, po kolejnych kilku latach, będziemy widzieć więcej złych efektów takiej polityki imigracyjnej. W związku z tym Unia Europejska jest w pewnym sensie bezsilna.

Zwróćmy także uwagę na fakt, że Europejska Wspólnota Węgla i Stali i późniejsza EWG były silne siłą konsensusu. Teraz z kolei najbogatsze państwa UE przy pomocy rozwiązań siłowych chcą narzucić mniejszym członkom wspólnoty takie rozwiązania, jakie są wygodne dla większych graczy. To droga donikąd, równia pochyła dla Unii Europejskiej. Wymuszanie takich decyzji siłą na nic się nie zda. Teraz usiłuje się bejsbolowym kijem finansowym wymusić jednomyślność w sprawach, na które nie ma zgody wśród społeczeństw. To pachnie minionymi czasami. Przestrzegam Unię przed takimi środkami, bo to rozsadza wspólnotę od środka.

Trudno znaleźć inny temat niż imigracja właśnie, co do którego Polacy byliby tak zgodni – większość jest jej przeciwna. Minister Gowin mówił wprost, że rządzący Polską kierują się bezpieczeństwem tych, którzy im tę władzę dali. Jak zatem oceniać posłów PO czy Nowoczesnej, którzy chcieliby, aby Polska imigrantów przyjęła? Ich bezpieczeństwo Polaków nie interesuje?

Dla PO i Nowoczesnej w gruncie rzeczy najważniejsze jest to, by robić zawsze inaczej niż rząd - w myśl powiedzenia „na złość mamie odmrożę sobie uszy”. Jak rząd w prawo, to oni w lewo, tylko po to, aby się wyróżnić. To oczywiście działanie zupełnie bezrefleksyjne i aintelektualne, po prostu bezsensowne. Badania wykazują, że przecież także wyborcy PO nie chcą imigrantów. To bardzo krótkowzroczne działanie. Przecież w kwestii przyjmowania imigrantów nie rozstrzyga się tylko najbliższe kilka lat, ale wręcz dekad. Argumenty dot. tego, że zamachów w Anglii nie dokonali imigranci, którzy przybyli do niej niedawno, ale obywatele Wielkiej Brytanii, są tak naprawdę argumentami właśnie na rzecz nieprzyjmowania uchodźców. Przecież ci imigranci, których przyjmuje Unia Europejska, również będą mieć dzieci i za kilka dekad to one mogą podkładać bomby – podobnie, jak teraz się to dzieje choćby w Wielkiej Brytanii. Jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa - rząd Prawa i Sprawiedliwości myśli nie w perspektywie najbliższych wyborów, ale kilku najbliższych dekad.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

*wywiad dla portalu Fronda.pl (14.06.2017)



Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @OBSERWATOR24 Dziękuję, niedługo wydam książkę z takimi właśnie reportażami.
  • @TEODOR49 Dziękuję za dobre słowa.
  • @MAREK.W Dziękuję za miłe słowa. Co do Rosji: niestety, znacznie dłużej niż rok...

Tematy w dziale Polityka