118 obserwujących
3443 notki
1647k odsłon
1195 odsłon

O burzeniu pomników w USA,wizycie Trumpa i płonącym Hamburgu

Wykop Skomentuj2

Polecam lekturę mojego wywiadu ,który dla Radia Kraków przeprowadził red. Marcin Makowski,stały współpracownik tygodnika „Do Rzeczy” i portalu „Wirtualna Polska”. Dotyczy on głównie naszej historii i polityki międzynarodowej


Dzień dobry, przed mikrofonem Radia Kraków Marcin Makowski, moim i Państwa gościem jest europoseł, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Ryszard Czarnecki. Dzień dobry Panu.


- Witam Pana, witam Państwa.


Chciałbym zacząć od historii, ale historia nieubłaganie w ostatnich miesiącach łączy się z teraźniejszością i z polityką – jak Pan obchodził 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego i czy sądzi Pan, że takie wydarzenia mogą jeszcze nas łączyć jako Polaków? Czy nawet w takich chwilach, być może nieuchronnie coraz bardziej różnić?


- To dla mnie szczególna rocznica, ponieważ moi rodzice i dziadkowie urodzili się w Warszawie. Mój tata uciekł z domu na Wareckiej 9., żeby pomagać przy powstańczej poczcie, potem uciekł z transportu niemieckiego, babcia i prababcia przeszły przez obóz dla ludności cywilnej w Pruszkowie pod Warszawą, a więc Powstanie Warszawskie to dla mnie coś bardzo ważnego - dla historyka, dla Polaka, ale też jest to część historii mojej rodziny – „Powstanie chłopców pełne, / Powstanie pełne snów,/ I tamte pieśni rzewne,/ I tamten pożar głów” – pisał ks. Jan Twardowski, wtedy jeszcze żołnierz Armii Krajowej, a nie ksiądz.


Ledwo pierwsza minuta minęła audycji, a już Pan poseł cytuje poezję. Erudyta.


- Ja myślę, że Powstanie Warszawskie jest dla mnie czymś szczególnym, choć pewnie byśmy długo dyskutowali, ja wcale – tu pewnie Pana zaskoczę – nie jestem entuzjastą idei Powstania Warszawskiego i nie tylko Powstania Warszawskiego, natomiast mam największy szacunek dla tych, którzy w nim walczyli, ginęli za Polskę.


Jest Pan przedstawicielem tej szkoły historycznej, że heroizm indywidualnych żołnierzy, jak najbardziej , ale dowódcy jednak popełnili strategiczny błąd?


- Wie Pan, ja dosłownie dzisiaj skończyłem tekst do tygodnika „Gazeta Polska”, gdzie mówię o tym, iż dla mnie nie jest argumentem, że Warszawiacy chcieli Powstania, dlatego ono musiało wybuchnąć i że to był odwet za pięć lat egzekucji i poniżania przez Niemców, bo oczywiście emocje ludzkie są ważne, ale one nie powinny decydować o właśnie strategicznych decyzjach polityków czy dowódców wojskowych. Ale zostawmy to, ja mam wielki kult dla powstańców warszawskich – ale także dla tych, o których się mówi mniej, dla ludności cywilnej, bo zwracam uwagę, Panie Redaktorze, że…


…No rzeź Woli to była hekatomba ludności cywilnej stolicy.


- Tak, to prawda. Mało może przypominana i bardzo się cieszę, że ukazała się na ten temat książka ostatnio i powstał również film o zamordowaniu kilkudziesięciu tysięcy Polaków przez Niemców i była to ludność cywilna. I chwała Piotrowi Gursztynowi, który tę książkę napisał, a także Rafałowi Geremkowi, który ten film nakręcił. Natomiast wracając do wątku głównego – Pan zapytał czy ta różnica może łączyć?


No właśnie, bo chciałbym również skupić się na teraźniejszości, jak widać ta rocznica polaryzuje nawet dzisiaj – w Warszawie widnieją, pojawiły się takie banery: „Warszawa wolna od faszyzmu” , „Gazeta Wyborcza” na pierwszej stronie tego dnia napisała, że czczą bohaterów, a za chwilę będą czcić faszystów - to w kontekście państwowych obchodów rocznicy i również oddawania czci żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych. To są jednak mocne słowa. Myśli Pan, że przegraliśmy tą wolność w takim wymiarze symbolicznym, że nie potrafimy nawet takiego jednoznacznie pozytywnego dziedzictwa świętować wspólnie?


- Pan powiedział, że mocne. Ja bym powiedział, że mocno obrzydliwe. Pan jest wśród polskich dziennikarzy jednym z lepszych specjalistów od polityki amerykańskiej, więc Pan doskonale wie, że nawet tam, po – ba, stu kilkudziesięciu latach od wojny domowej - nagle te podziały wracają i nawet są próby korygowania historii …


…Burzy się pomniki Konfederatów…


- Tak. Dlaczego? Ponieważ jest to element walki politycznej. Żałuję bardzo, że Powstania Warszawskiego „Gazeta Wyborcza” nie uszanowała czy też różne środowiska polityczne nie uszanowały . Wydaje mi się, że trzeba oddawać chwałę bohaterom. Także tym, którzy ginęli za Polskę już po II wojnie światowej, walcząc o Wolną,Całą Niepodległą Rzeczypospolitą. Natomiast mam wrażenie , że niektóre środowiska, niektóre również media usiłują za wszelką cenę uzyskać jakiś oręż do walki z obozem niepodległościowym, patriotycznym, a częścią tego jest zohydzanie polskiej historii. W tekście, o którym przed chwilą wspominałem, napisałem o tym, że jest coś, co łączy komunistów i kosmopolitów w Polsce. Mianowicie sa to próby zohydzania Powstania Warszawskiego, a ja nie będąc jakimś entuzjastą Powstania Warszawskiego, będę zawsze bronił honoru żołnierzy i ludności cywilnej. Tych, którzy w Powstaniu brali udział i tych,którzy wspierali żołnierzy, którzy w nim walczyli.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka