121 obserwujących
3512 notek
1668k odsłon
91 odsłon

Czarnecki nigdy nie ucieka

Wykop Skomentuj

Dziś ostatni dzień przed ciszą wyborczą. Dlatego już przedwczoraj zamiast tradycyjnego jednego bloga opublikowałem dwa (oba: wywiady). Tak samo wczoraj. Dziś rekordowa liczba: proponuję lekturę pięciu materiałów. Oto pierwszy z nich: zapis wywiadu, jaki dla „Super Ekspressu” zrobiła ze mną red. Kamila Biedrzycka. Rozmowa ukazała się w wersji „papierowej” i internetowej w ramach cyklu „Ekspres Biedrzyckiej”. Oto ona: 

 

Dzień dobry, to jest „Ekspres Biedrzyckiej”, dziś jako pasażer Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość. 

 - Dzień dobry, a nie na gapę pasażer? 

 Absolutnie nie – bileciki są, teraz będzie kontrola. 

 - Tak, dobrze, już wyjmuję. 

 Panie Przewodniczący, trudna dla Was ta końcówka kampanii. 

 - Myśli Pani? 

 No, z tymi szpitalami to tak chyba niedobrze. 

 - Ja myślę, że wyborcy będą oceniać całokształt rządów czteroletnich, a myślę, że wielu Polaków jeszcze przed kampanią miało wyrobiony pogląd na to, na kogo głosować. Oczywiście kampania jest po to, żeby przekonywać rzeczywiście niezdecydowanych - bo jak słyszymy przepływ między elektoratem Platformy i Prawa i Sprawiedliwości jest minimalny. Chodzi więc o pozyskiwanie niezdecydowanych. 

Dawno się nie widzieliśmy, ale widzę, że z formy Pan nie wychodzi. 

 - Jest Pani bardzo łaskawa. Dziękuję bardzo. 

Czyli tak pięknie jak zwykle ucieka Pan  od odpowiedzi na pytanie. 

 - Nie, Czarnecki nigdy nie ucieka… 

To jeszcze raz, co się dzieje ze szpitalami. Bo mówi Pan, że rozliczą Polacy – i to jest fakt 13 października – czterolecie rządów Prawa i Sprawiedliwości, ale efekt tych rządów przynajmniej w polityce zdrowotnej nie jest najlepszy – czego teraz mamy efekt i takie słowa na przykład wicemarszałka Terleckiego są chyba policzkiem dla polskich pacjentów. Przypomnę, jeśli Pan nie wie, że pan Terlecki powiedział, że polska służba zdrowia jest najlepsza w Europie. No ,to chyba troszkę łapiemy się za głowę i zastanawiamy się w jakim świecie pan Terlecki żyje? 

  - Myślę, że nasze pielęgniarki, nasi lekarze są jednymi z najlepszych w Europie, jestem o tym przekonany – stąd zresztą w latach poprzednich tak szybko znajdowali prace w Europie Zachodniej. Chociaż wczoraj, to jest ciekawa rzecz, ja wczoraj, nie wiedząc, że będzie Pani o to pytać, ale zapoznałem się z danymi dotyczącymi wyjazdów pielęgniarek z Wrocławia, mojego macierzystego miasta, i tam bardzo spadła liczba chętnych do wyjazdów zagranicę. A to oznacza, że stworzono dla służby zdrowia lepsze warunki niż poprzednio. 

  Panie Pośle, ja wiem, że Pan jest politykiem ja rozumiem tę argumentację, ale.. 

  - A Pani jest dziennikarzem. 

 Tak, i dlatego będę przytaczać fakty. Panie Przewodniczący fakty są takie, że w Polsce mamy dwóch lekarzy na 1000 pacjentów. To jest najgorszy wynik w całej Europie. Prawda jest taka, że jak to możliwe, że 20 proc. pracujących w przychodniach i w szpitalach lekarzy powinno już  być na emeryturze. Ale nie może być, bo nie ma nowych, a jeśli są nowi, to od razu wyjeżdżają zagranicę, bo w Polsce nie opłaca im się pracować. Po raz pierwszy, to jest kolejny fakt, od II wojny światowej, mamy spadek przewidywalnej długości życia Polaków. Też ma na to oczywiście wpływ służba zdrowia. Nie słódźmy rzeczywistości. 

  - Nie, ja nie słodzę. Ja stwierdzam fakt, że liczba, procent chcący wyjechać za granicę i lekarzy i pielęgniarek spadła, co oczywiście nie oznacza, że nie ma takich, którzy chcą wyjechać. To jest oczywiście pewien procent. Pan minister profesor Szumowski tym swoim olimpijskim spokojem sporo zrobił, żeby sytuację w służbie zdrowia nieco załagodzić, pewne propozycje przedstawić. 

 Ale jesteście po czterech latach rządów. I nie udało się zrobić nic w służbie zdrowia. A co się udało, to może tak? 

 - Nie, ja nie jestem specjalistą od służby zdrowia, przecież Pani o tym doskonale wie. Nie będę mówił o szczegółach. 

 No dobrze, ale rozumiem, że Marszałek Terlecki się zagalopował, mówiąc o tym, że polska służba zdrowia jest jedną z najlepszych – zresztą dzisiaj przytaczamy tę odpowiedź w „Super Ekspressie”. 

  - Rozumiem, że mój szacowny imiennik mówił o kwalifikacjach pielęgniarek, lekarzy, położnych . 

 Nie, nie mówił o kwalifikacjach. 

  - Ale ja tak to odbieram, że polscy lekarze, polskie położne i pielęgniarki są jednymi z najlepszych w Europie. 

 Ale była to niefortunna wypowiedź czy nie? Kawa na ławę. 

 - Jeżeli w sensie kwalifikacji, to jak najbardziej się zgadzam. 

Nie, nie w sensie kwalifikacji. Pytam w kontekście Marszałka Terleckiego. Pytam czy przesadził? 

  - W sensie kwalifikacji, absolutnie nie. 

Ja nie pytam o kwalifikacje. Pan Marszałek też nie mówił o kwalifikacjach. 

  - … skoro jest taki rynek otwarty na polskie pielęgniarki i lekarzy, to znaczy, że są świetni. Dlatego znajdują pracę bardzo łatwo. Wie Pani, ja akurat przeżyłem sytuację w Wielkiej Brytanii, gdzie się urodziłem. Tam jest National Health Service – służba zdrowia, system państwowy. Brytyjczycy cały czas narzekają, obojętnie czy to rządzi Labour Party czy konserwatyści, mimo  że ten system jest uważany za bardzo dobry. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka