84 obserwujących
522 notki
1622k odsłony
  174   0

Marvel – Faza IV (kinowe przeboje)

Według planów w 2021 roku czekają nas aż cztery (!) filmy kinowe od Marvela. Zapewne ma to być rekompensata za ich brak w 2020 roku.

Black Widow, Shang-Chi, Eternals i Spider-Man. Pierwsze trzy są już w zasadzie gotowe do wyświetlania.

„Black Widow” w wielkim stylu zakończy występ Scarlett Johansson w MCU, otworzy drogę jej następczyni (zagra ja Florence Pugh) i wprowadzi, przynajmniej na jakiś czas, takie postaci jak Red Guardian (radziecki odpowiednik Kapitana Ameryki, tutaj w nieco komicznej formie), Iron Maiden (gra ją Rachel Weisz, choć jeszcze bez stroju Żelaznej Dziewicy:) i bardzo ciekawy czarny charakter, Taskmaster, który, sądząc z trailera, wypada całkiem nieźle. Potrafiący kopiować villain strzela z łuku lepiej niż Hawkeye (co akurat nie było trudne:), rzuca tarczą jak Cap i rusza się równie sprawnie jak Czarna Pantera:)

"Shang-Chi and the Legend of Ten Rings" to produkcja dużo większego kalibru, jeśli chodzi o oddziaływanie na całe Universum. Wiemy, że do filmu zostali zaangażowani Tony Leung (znakomity aktor i zarazem specjalista od sztuk walki), Michelle Yeoh (której nie trzeba przedstawiać miłośnikom filmów kung-fu z ich złotego okresu), no i Akwafina (aktorka jeszcze mało rozpoznawalna, ale naprawdę rewelacyjna). Shang-Chi to jeden z moich ulubionych postaci komiksowych Marvela - nie posiada żadnych nadnaturalnych możliwości, jego bronią jest sztuka walki. Odtwórca głównej roli, Simu Liu, spędza dużo czasu na sali ćwiczeń i jest całkiem sprawny, wszystko zatem zależy od choreografii. Autorzy scenariusza nie odważyli się wprowadzić na ekran Fu Manchu (komiksowego ojca Shanga), najprawdopodobniej z powodu jego karykaturalnego image (Fu Manchu to wręcz uosobienie Yellow Peril, czyli żółtego zagrożenia dla zachodniej cywilizacji:) Czarnym charakterem będzie tutaj Mandarin i jego organizacja, ale prawdziwy Mandarin (nie ten z Iron Man 3). Osobiście marzy mi się coś innego – by pojawił się Fing Fang Foom, czyli smok-kosmita:) Jest to w pełni uzasadnione, gdyż owe dziesięć magicznych pierścieni na palcach Mandaryna jest w rzeczywistości (czyli w komiksie:) elementami zaawansowanej technologii ze statku kosmicznego, którym przybył na ziemię Fing Fang Foom.


Mały filmik (promo), gdyby ktoś chciał zobaczyć Simu Liu w akcji.

„Eternals” to kolejna przełomowa produkcja w MCU, wprowadzająca postaci Sersi i Black Knighta do Universum. Oboje stali się w komiksach członkami Avengers i nieźle namieszali w Universum. Najważniejszą z Wiecznych ma zagrać Gemma Chan (zobaczymy jak jej pójdzie), zaś rycerzykiem ma być sam Kit Harrington, który dał się poznać i polubić w Grze o Tron. No cóż, masa wyjątkowo potężnych kosmitów, zarazem obcych jak i swojskich, a wszystko to reżyserowane jest przez niezależną twórczynię ... zapowiada się naprawdę wyjątkowa produkcja. Ciekawostki – Makkari, w filmie głuchoniemą superbochaterkę, zagra głuchoniema aktorka, Lauren Ridloff. Phastos będzie pierwszym gejem w MCU, który na dodatek ma męża z którym wychowuje dziecko.

Ostatni z zapowiedzianych filmów na 2021 rok, czyli Spider-Man, ma być blockbusterem niemal jak Endgame. Multiversum, czyli motyw przewodni tej fazy, zapewni nam więcej Spider-Man'ów (dwóch, może nawet trzech:). Zatem nie tylko Tom Holland, ale i Tobey Maguire (z trylogii Sama Raimiego), no i Andrew Garfield (od Marca Webba), będą bujać się na pajęczynach. Zobaczymy kolejną Mary Jane (Kirsten Dunst), ale też Octopusa i Electro (oczywiście z innego wymiaru, czyli z innych filmów), itd. Do tego zdjęcia z planu filmowego ujawniły logo F.E.A.S.T., czyli filantropijnej organizacji, którą wykorzystywał złowrogi Mr. Negative, a w której Spider-Man spotkał Miles’a Moralesa (kolejnego Spider-Mana). Totalne zakręcenie, nie przesadzam, film naprawdę ma być odjazdowy. Dla miłośników Pajęczaka (również tego z poprzednich wersji) to będzie prawdziwa uczta dla oczu.

Na rok 2022 również zaplanowano cztery produkcje.

„Doktor Strange in Multiverse Madness” to nie tylko doktorek. Powróci Mordo, z czego bardzo się cieszę, gdyż jest to rewelacyjna postać, grana też przez rewelacyjnego aktora. Pojawi się Scarlet Witch, oczywiście Wong, a głównym czarnym charakterem ma być, jeśli nie zajdą większe zmiany, Nightmare (choć niektórzy obstawiają Mefisto). Film ma być zwieńczeniem historii, zarysowanej w serialu Wanda/Vision. Wprowadzona zostanie też zupełnie nowa postać, America Chavez jako Miss America … czyli młoda dziewczyna z utopijnej, równoległej rzeczywistości, która oprócz posiadania klasycznych mocy (latanie, supersiła i superszybkość), potrafi podróżować pomiędzy wymiarami. Ciekaw jestem, czy wykorzystają w pełni jej komiksową historię – America była wychowywana przez dwie matki. Podobnie jak pierwszy, drugi film o doktorku ma  olśniewać niesamowitymi efektami specjalnymi.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura