88 obserwujących
549 notek
1679k odsłon
  288   0

Eternals - pierwszy zgniły film MCU

"Katastrofa o intergalaktycznych proporcjach", "Seksowni bogowie zanudzą cię na śmierć swoimi uczuciami", "Jeden z najgorszych filmów MCU", "Proszę, zabijcie MCU nim będzie za późno", "Brzydki, pozbawiony charyzmy, posępny, przydługi i ciężki", to tylko niektóre z fragmentów filmowych recenzji. Co spowodowało, że zwyczajowo bardzo przyjaźni dla Disneya recenzenci, którzy na dodatek są niezwykle otwarci wobec tak zdywersyfikowanych produkcji, zdecydowali się na brutalną szczerość?


Obecnie noty krytyków na rotten tomatoes to 48%, najniższe ze wszystkich produkcji spod znaku MCU. Przypomnę, że wartości już poniżej 60% oznaczają, iż film jest rotten, czyli zgniły.

Czy to naprawdę najgorszy z filmów Marvela? Tak. Absolutnie tak! Nie spodziewałem się dobrego filmu, ale Disney, jak ostatnio ma w zwyczaju, pokazał że robi filmy gorzej, niż tego oczekujemy.

Przede wszystkim, jest to potwornie nudne widowisko ... Historia rozgrywa się przez 7 tysięcy lat i wydaje się, że seans filmowy trwa tyle samo czasu. Za dużo postaci, za mało fabuły, za dużo retrospekcji, za mało akcji, za dużo rozmów i przede wszystkim za dużo uczuć, wylewających się niemal z ekranu. Zero jakiegokolwiek rozwoju postaci, tylko gromada nieśmiertelnych w wiecznej depresji.

Film jest w zasadzie autorskim dziełem Chloe Zhao, która nie tylko reżyserowała, ale też była współscenarzystką tej katastrofy. Zastanawiam się, ile lat ma pani Zhao, bo sądząc z naiwności scenariusza, to pewnie 12.

Diversity

Tak, film jest zróżnicowany, jeśli chodzi o rasę, płeć i seksualność. ... za to też był chwalony. I tylko za to. Jednak warto zauważyć, że te zmiany poszły absolutnie za daleko i na dodatek zostały przeprowadzone bez choćby chwili zastanowienia. Gilgamesz, czyli postać nawiązująca do sławnego Eposu o Gilgameszu, władcy sumeryjskim, jest tutaj Azjatą. Kingo, czyli samuraj, jest Hindusem (Pakistańczykiem?) Chyba powinni ich zamienić? Zaś Phastos, mieszkający od dawna na terenach germańskich, jest Afroamerykaninem. Na dodatek płeć trzech innych Wiecznościowców (Ajak, Makkari i Sprite) została bez powodu zmieniona z męskiej na żeńską. Tak więc na 10 zmieniono 6. No cóż, mogło być gorzej.

Jak ktoś napisał, Eternals tworzy historię jako najbardziej zdywersyfikowany film o superbohaterach pod względem płci, orientacji seksualnej i rasy, ale poza tym ... nie ma nic do zaoferowania. Jest nawet niepełnosprawna superbohaterka i superbohaterowie z nadwagą, ale cóż z tego, skoro nie są oni bohaterami żadnej dobrej historii. Salma Hayek to wciąż piękna kobieta, Lauren Riddloff wydaje się urocza, zaś Barry Koeghan ma niewątpliwie ogromny potencjał, ale nie mają oni nawet cienia szansy na pokazanie dobrej gry aktorskiej.

Rozczarowujące CGI

Od czasu Parku Jurajskiego mamy wysokie oczekiwania odnośnie postaci generowanych komputerowo. Do tej pory MCU było w tej dziedzinie absolutnie bez zarzutu. Hulk, Abomination, Ultron, Korg, Surtur, Corvus Glave, czy Proxima Midnight, czyli wszystkie te CGI, generowane komputerowo postacie, wychodziły doskonale. Tymczasem Eternals dają nam stwory, sprawiające wrażenie, że zostały zrobione z drutu ... To chyba jakaś wizja "artystyczna", którą mi osobiście trudno zrozumieć:)

Sceny akcji

Można by się spodziewać, że choreografia scen walki pomiędzy nadnaturalnymi istotami będzie ozdobą tego filmu. Jednak nawet Ikaris, który jest klonem Supermana (a przynajmniej tak został zrobiony), nie wypada imponująco. W ogóle to wszystko sprawiało wrażenie, jakby reżyserkę zupełnie nie obchodziły sceny akcji, więc scedowała je na kogoś, kto akurat nie miał o tym najmniejszego pojęcia i pewnie śpieszył się do innych obowiązków, więc odwalił całą robotę jak najszybciej i byle jak.

Jedyna dobra scena walki, to starcie Makkari z Ikarisem. Poza tym, miałem nieoparte wrażenie, że stale oglądałem ludzi biegających po green screen'ie i udających, że walczą z wyimaginowanymi stworami.

Jack Kirby?

To nie jest Jack Kirby, to nie jest jego dziedzictwo. Wprowadzono tak daleko idące zmiany, ze powoływanie się na wielkiego Jacka jest już dużym nadużyciem.

Eternalsi zostali w filmie bardzo osłabieni. W komiksie liderem był Icaris, ale nie łączył go żaden intymny związek z Sersi. Komunikacją z Celstianami zajmował sie Zurus, nie Ajax. W komiksie to Sersi cierpiała na problemy z pamięcią, nie Thena. Kro, czyli wyewoluowany Deviant, w komiksie stworzył silną więź z Theną, nawet pomógł jej bronić Ziemię przed Celestianami. Wszyscy Eternalsi potrafili latać (w filmie tylko Ikaris), byli potwornie silni, superszybcy, strzelali energią, mieli zdolności telepatyczne, choć niektórzy skupiali się na pewnych umiejętnościach bardziej niż na innych. W komiksie Arishem był sędzią, a jego sześciooka głowa została ściągnięta z innego Celestiala, Esona.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura