82 obserwujących
519 notek
1613k odsłon
19691 odsłon

Tajemnice polskiej szabli, czyli o szermierce krzyżowej

Wykop Skomentuj27

Postawy i sposób poruszania

Postawy absolutnie nie przypominają sportowej en garde z bronią wyciągniętą w stronę przeciwnika. Tego typu postawa jest dobra w przypadku broni kolnej, w mieczu jej wartość jest obniżona, w szabli zaś minimalna. Główną cechą wszystkich postaw była zawsze możliwość natychmiastowego zaatakowania, bez wykonywania żadnych zamachów. Z pewnością najbardziej popularną pozycją w walce szablą była taka z wzniesioną szablą, podobnie ja „z dachu” długiego miecza i „jodan no kamae” japońskiego. Pozwalała ona na niesygnalizowany atak w obu kierunkach, wykorzystanie pełnej siły, szybkości, ruchu ciała i zalet przekroku.

Poruszanie się wybiegało daleko poza sportowe posuwanie nogami w przód i tył. By trafić przeciwnika z dużą siłą i zarazem uniknąć jego ataków konieczna jest mobilność w dowolnym kierunku. W prawdziwej walce nie dostajemy punktu za lekkie trafienie przeciwnika w ramię a sędzia nie przerywa walki, by wznowić ją w pozycji wyjściowej.

Pchnięcia

Pchnięcia nie były popularne w szabli, choć oczywiście występowały. Ciężkie, tureckie szable ( i wzorowane na nich węgierskie) były do tego doskonałe, także w walce w zwarciu, gdzie broń trzyma się obiema rękami i szabli używa jak krótkiej włóczni. Charakterystyczne wygięcie (czasem bardzo duże) rękojeści w kierunku ostrza szabli bardzo ułatwiało precyzyjne prowadzenie broni. Długie wąsy jelca, typowe dla szabli węgiersko polskiej, bez żadnych wątpliwości świadczą o występowaniu tzw. odsunięć, czyli technik pozwalających na zbicie (delikatne) broni przeciwnika i nadzianie go na naszą własną, w tym samym ruchu. Późniejsze szable z zamkniętą rękojeścią tracą długie jelca ale w wielu wciąż zachowuje się wygięta rękojeść. Krzywe ostrze czasem może być pomocne, gdyż wykorzystując skręt dłoni o 45 stopni można płynnie zbić pchnięcie. Pchnięcia przy pomocy szabli są dość trudne i z pewnością były rzadko spotykane, jednak niewątpliwie występowały.

W walce konnej także można było stosować pchnięcia, nawet podczas szarży. Regulaminy wojskowe zalecają wówczas trzymanie broni w bardzo charakterystyczny sposób – rękojeść (głowica) spoczywa na środku dłoni, co ustawia szablę na wprost. Jest to dość … dziwne, ale chyba było skuteczne.

Na koniec szabla w wydaniu bardziej artystycznym:

P.S.

Nie tylko ma żadnych porządnych manuskryptów traktujących o sztuce władania szablą, ale też żadnej pozycji z ostatnich czasów wartej przeczytania. Książka Mańkowskiego („Szermierka na szable”) jest w zasadzie aerobikiem przyniesionym z zagranicy. Traktat Starzewskiego to zbiór wspomnień i anegdot natury obyczajowej, zaś owe podstawy cięć (bardzo skromne) odnoszą się do szabli włoskiej . Najświeższe książki z tej dziedziny, jak Zabłockiego „Polskie sztuki walki. Miecz oburęczny i szabla husarska” i „Cięcia prawdziwą szabla”, zawierają wymysły samego autora …

Proszę się nie dziwić, że łączę w szabli techniki średniowiecznego, czy renesansowego miecza i wschodnie tańce z szablą. Jak twierdzą różnego rodzaju specjaliści od dawnej broni, polska szabla była kwintesencja wschodu z zachodem (z czym się zgadzam), i z pewnością chodziło tu o coś więcej niż tylko budowa broni.

Chwaląc szkołę Panów Sieniawskich nie mam w tym żadnego prywatnego interesu.

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale