82 obserwujących
511 notek
1570k odsłon
2950 odsłon

„Kobieta w lodówce” (raczej dla dorosłych)

Wykop Skomentuj4

image

Powyżej uwspółcześniona wersja Phantom Lady, również fascynująca … Jak widać, Lady nie przepadła i jest inspiracją nawet dla dzisiejszych artystów.

Miss Fury – babka z klasą

image

Jest to pierwsza heroina stworzona przez kobietę, scenarzystkę i ilustratorkę, June Mills, która wówczas, jakżeby inaczej, ukrywała się pod męskim Tarpe Mills. Dzięki anonimowości autorka mogła sobie pozwolić na „epatowanie” kobiecością:) Kreska, jeśli chodzi o garderobę Miss Fury, jest jak na tamte czasy niezwykle finezyjna (Mills była ilustratorką mody). Główna bohaterka za broń ma intelekt, gustownie pomalowane pazurki, szpilki-sztylety, zabójczy makijaż, no i koci kostium (tak naprawdę ceremonialna szata z Afryki). Jest to niewątpliwie archetyp wszelkich kocic (Cat woman, Black Cat, Hellcat, Tigra, Cheetah), jakie się później pojawiły.

image

Co ciekawe, Miss Fury lepiej się czuje w cywilu, niż w trybie bojowym. Jak sama twierdzi kostium ją uwiera. Zajmowało ją zwykłe życie, bale, ploteczki, uwikłanie w trójkąt miłosny … do odgrywania roli heroiny została zwyczajnie zmuszona. Komiks odniósł ogromny sukces – nie tylko dziewczynki bawiły się papierowymi lalkami ze zmienną garderobą, ale nawet załogi bombowców umieszczały ją na kadłubach swoich maszyn.

image

Komiks Miss Fury został jedną z pierwszych ofiar cenzury. Główny czarny charakter w tej opowieści, Erica von Kampf (ciekawe nazwisko:) była femme fatale, przedstawianą czasami w dość symbolicznych pozach. Naga niczym Ewa (oczywiście przykryta pianą w newralgicznych miejscach), trzymająca węża i jabłko, czy też portretowana na tle różowych flamingów, napełniała takim strachem wydawców, że ci hurtowo rezygnowali z druku.

image

Powyżej ilustracja z komiksu (Erica von Kampf, alter ego Miss Fury), która została ocenzurowana. Sami oceńcie, czy zasługuje na cenzurę.

Biorąc to wszystko pod uwagę, Miss Fury zdecydowania zasługiwała na to, by stać się ikoną feminizmu, a przynajmniej najbardziej reprezentatywną ze wszystkich superbohaterek. Tak się jednak nie stało, bo na plan pierwszy wyszła inna postać.

Wonder Woman - miłośniczka bondage.

Superbohaterka uwielbiająca zmuszać innych do uległości, ale też sama jej się nader chętnie poddająca, weszła przebojem na scenę komiksową.

Pomysłodawcą tej postaci był prof. William Marston, psycholog, jeden z twórców poligrafu (coś zaczyna świtać?). Wonder Woman (pomyślana jako Suprema – Wonder Woman) była miksem dwóch kobiet: jego ukochanej żony, Elizabeth, i jego kochanki, Olive, z którymi żył w poligamicznym związku. Jak sam twierdził, pierwsza była silną kobietą, prawdziwą suką/jędzą (jak kto woli), druga zaś delikatną i czułą istotą. Razem tworzyły kobietę idealną … przynajmniej według profesora.

Wonder woman (konkretnie komiksy z nią w roli głównej) została zaszczycona czymś wyjątkowym – jako jedna (jedyna?) z nielicznych była palona na stosach tylko dla niej zarezerwowanych. Dotychczas różnego rodzaju oszołomy i fanatycy rozpalali stosy i rzucali do nich komiksy jak leci, zwykle różnymi tytułami, bez specjalnych wyróżnień. Diana miała stosy tylko dla siebie.

Czym Amazonka zasłużyła na takie zaszczyt? W końcu nie była hojnie obdarzona przez naturę, nawet pracowała jako pielęgniarka, wpisując się w zasadzie w ówczesny model kobiety. Nie chodziło też o to, że superbohaterka często wzywała Safonę, sławną poetkę starożytnej Grecji, zamieszkałej na wyspie Lesbos, autorkę homoerotychnych liryk miłosnych … choć to też zauważono. Największe kontrowersje wywoływało rzucające się w oczy zamiłowanie Wonder Woman do wiązania i zmuszania do uległości swoich przeciwników i przeciwniczek.

image

Ilustracja i tekst wyżej nie wymaga komentarza.

Cheetah, czyli utracony kult dziewictwa

Barbara Ann Minerva, zapalona archeolożka, został ofiarowana afrykańskiemu bogu Urzkartagi jako narzeczona. Starożytny rytuał miał ją obdarować ogromną mocą i nieśmiertelnością, jednak coś poszło nie tak. Boska narzeczona powinna być dziewicą, zaś Minerva nią nie była …

Z powodu tej „wady”, Minerva pod postacią Cheetah zaczyna doświadczać euforycznego głodu ludzkiej krwi, zaś jako kobieta cierpieć z powodu ogromnego bólu i fizycznej niepełnosprawności. Jest to wręcz symboliczne.

Twórcą postaci Cheetah był oczywiście profesor Marston (ten sam, co wymyślił Wonder Woman), i możemy być pewni, że profesor nie chciał się w żaden sposób przypodobać bogobojnym krytykantom, prześladującym bez litości jego pracę, ale zwyczajnie z nich kpił, tak samo jak z popularyzowanego przez nich kultu dziewictwa.

image

Cheetah ma się pojawić w filmie Wonder Woman 1984. Jak myślicie, czy wątek dziewictwa zostanie poruszony?

W latach 50-tych Urząd Kodeksu Komiksów zaczął czujnie nadzorować reprezentacje kobiet w komiksach, zgodnie z coraz bardziej durnymi, konserwatywnymi ideologiami. Zaczęto przedstawiać kobiety „realistycznie”. Czyli nie eksponując, a wręcz tuszując ich fizyczne atrybuty kobiecości, jednocześnie degradując je do pozycji drugoplanowych. Nawet Wonder Woman straciła swą werwę, choć scenarzyści nie mogli odmówić sobie drobnych złośliwości i wkładali w jej usta teksty w stylu: „Ach, moje słabe kobiece palce!”.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura