Rzecznik ZUS Rzecznik ZUS
407
BLOG

Piłkarz to też ubezpieczony

Rzecznik ZUS Rzecznik ZUS Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Piłkarze zatrudnieni w klubach podlegają takim samym zasadom ubezpieczeniowym jak urzędnicy, nauczyciele, czy przedsiębiorcy i mają z tego tytułu takie same obowiązki.

Szerokim echem - zwłaszcza w prasie sportowej - odbił się niedawny wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie objęcia obowiązkiem odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne wszystkich premii wypłacanych piłkarzom za rozegrane mecze. Sąd uznał, że Klub Piłkarski "Górnik Polkowice" musi zapłacić do ZUS ponad 3 mln zł zaległych składek wraz z odsetkami.

W prasie natychmiast podniosło się larum, że wyrok ten oznacza de facto bankructwo polkowickiego klubu i zagrożony byt setek a może i tysięcy innych klubów, do których ZUS może się teraz zgłosić po zaległe składki. W jednej z gazet przeczytałem nawet, że ewentualna aktywność Zakładu na tym polu może spowodować "całkowitą zagładę polskiej piłki nożnej".

Przyjmując do wiadomości poetykę sportowych kolumn, uważam, że akurat tutaj skłonność dziennikarzy do przesady poszła nieco za daleko. Celem ZUS nie jest przecież prowadzenie złośliwej kampanii wymierzonej w kluby sportowe. Zakład zobowiązany jest do wykonywania obowiązującego prawa, a wyrok wrocławskiego sądu jest najlepszym dowodem na to, że domaganie się nieopłaconych należności jest jak najbardziej prawnie zasadne. Sąd orzekł, że prawo obejmuje równo wszystkich obywateli a piłkarze zatrudnieni w klubach podlegają takim samym zasadom ubezpieczeniowym jak urzędnicy, nauczyciele, czy przedsiębiorcy i mają z tego tytułu takie same obowiązki.

Zupełnym nieporozumieniem jest stawianie ZUS zarzutu wyciągania z klubów pieniędzy, które można byłoby przeznaczyć np. na szkolenie młodzieży, rozbudowę trybun, albo lepsze oświetlenie boiska. Ustawowym zadaniem ZUS jest troska o ubezpieczonych i zapewnienie im świadczeń w przypadku niezdolności do pracy ze względu na stan zdrowia lub wiek. Nie można obarczać Zakładu odpowiedzialnością za rozwój infrastruktury sportowej, bo nie ma on przecież z tym nic wspólnego. To właściciel klubu tak musi zarządzać swoimi zasobami, aby starczyło mu środków zarówno na opłacenie obowiązkowych składek, jak i na inne wydatki. Zwalanie winy na ZUS jest zwyczajną zasłoną dymną.

Aby lepiej to zrozumieć warto odwrócić kota ogonem i spojrzeć na sprawę składek od strony zawodnika. Właściciel klubu sportowego (czyli płatnik), który zamiast na ubezpieczenie wydaje pieniądze na nowe reflektory faktycznie pozbawia swoich piłkarzy prawa do świadczeń w ogóle, albo do świadczeń w należytej wysokości. Dobrze, by mieli tego świadomość zarówno sami piłkarze, jak i ich wierni kibice.  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości