18 obserwujących
50 notek
98k odsłon
  2324   5

Na linii Chiny - 200milionowa Nigeria

Już miałem dość-wkurzała mnie w Polskim Radio poleczka „Lata z radiem” (kojarzy mi się z socjalizmem i kolejkami po mięso, zawsze ktoś w takiej kolejce miał włączone radyjko), denerwowały mnie głosy spikerów namawiających biednych radiosłuchaczy na wysłanie jeszcze jednego smsa, za co w nagrodę mogą wylosować jakąś ohydną nie wartą funta kłaków zabaweczkę.

Tianjin roads 26 września 2011

Przybyłem o czwartej rano na redę, a tu ani pilot ani agent nie odpowiada. W porozumieniu z VTS rzuciłem więc kotwicę i rano zadzwoniłem do agenta. W końcu się odezwał. Mamy tu stać do 29 września wieczór. I bardzo dobrze. Pasuje mi to. Przede wszystkim się wyśpię. Po drugie zależy mi na spóźnieniu, bo mam szanse zrobić jedno kółko po dalekim wschodzie, jedno po Afryce Zachodniej i jeszcze jedno po Dalekim Wschodzie i z Singapuru pojechać do domciu w połowie stycznia. Jak najmniej kółek!!!!!!!!

W tym roku znowu Boże Narodzenie na morzu. Nie będę ty razem kombinował opłatka, nie będę uczył kucharza jak zrobić barszcz i bigos. Mam w komputerze kolędy w wykonaniu Mazowsza i to tego prawdziwego Mazowsza z roku 1963, zbiór pięknych kolęd Czerwonych Gitar i Skaldów. Będę słuchał kolęd i wyobraźnią przenosił się do Polski. No i zadzwonię do domu, gdzie moi bliscy będą siedzieć przy wigilijnym stole. Najważniejsze, że ktoś na człowieka czeka, nie? Przeczytam wiersze, które napisałem kiedyś z okazji świat na morzu.

Tianjin (6/958)30 wrzesnia 2011

Pilot powiedział, że Tianjin ma 15 milionów mieszkańców. Jako Polak czuję się w Chinach jak pchełka.

Incheon czyli dzielnica Seoulu (7/959) 3 października 2011

Pierwszego koło 1600 rzuciłem kotwicę na kotwicowisku nr 2 a 3-ciego października podniosłem ją, aby po trzygodzinnej żegludze między skalistymi wysepkami dostać pilota i zacumować o ósmej rano w Incheon.


image


                                                               Incheon City

Dziś w certyfikatach okrętowych znalazłem dokument podpisany przez kapitana Janusza Samborskiego.

Mieszkaliśmy w jednym pokoju w akademiku Wyższej Szkoły Morskiej w roku 1969. Janusz był zawsze gentlemanem w całym tego słowa znaczeniu. Pochodził z Krakowa i zawsze zachowywał się dużo doroślej ode mnie, za co go podziwiałem. Ale niestety już jest na emeryturze. Chyba za wcześnie przeszedł, Wygląda w pełni sił w każdym razie na zjeździe, naszego rocznika, który zorganizowaliśmy u mnie w domu, w kwietniu 2011.

 4 października 2011-idę na północ od wyspy Cheju Do, którą mijałem ze sto razy od południa idąc z Pusan do Szanghaju czy odwrotnie. Koło 18 mam być przy pilocie w Kwangyang.

Po Kwangyang (8/960) 5 października 2011

Po prostu bardzo wyczerpujące zawinięcie. Długo między wysepkami bez pilota, potem drugie tyle z pilotem, trzy godziny przeładunku i nazad to samo.

Ale parę zdjęć zrobiłem.


image

Ten statek przede mna to Maersk Edmonton 13,000 TEU należący również do Rickmersa

Shanghai a właściwie Yangshan (9/961) 7 października 2011

Byłem tu już wprawdzie , ale powtórzę ,bo ciekawe. Chińczycy zbudowali 32.5 kilometrowy most łączący stały ląd z wyspa Yangshan, a na wyspie deep water terminal kontenerowy z setką 50 tonowych dźwigów typu gantry.


image

Na kotwicowisku Xiang-coś tam,w każdym razie to jedno z kotwicowisk na podejściu do Ningbo.8 paździora 2011.

Rzuciłem kotwę po południu i uczciłem to kieliszkiem czerwonego wina

Po Ningbo (10/962) 9 października 2011

W te i we wte razem 6 godzin z pilotami po nocy i w końcu wychyliłem się na na jakiś Ocean, patrzę, a on Spokojny! Obiecujące. Żeby tylko po takim spokojnym oceanie pływać.

image

                           Właśnie się wychylam na wyżej wspomniany ocean

Przy odprawie kazali mi zapłacić 650 USD jako cło za sprowadzone części do


image




              Pilotówka w Ningbo jest wielkości naszego statku białej floty.





silnika głównego. Chinole doją wszystkich naokoło. Już dawno przestali być mili i uśmiechnięci. Zaczynają się czuć obywatelami światowego mocarstwa.

Wczoraj dostałem maila od kumpla z roku Maćka Eckerta. On też przeszedł na emeryturę. Jakaś epidemia?

Po Hong Kongu (11/963) i Nansha (12/964) 12 paździora 2011

No to dostałem w tyłek ostatnie 24 godziny. Ale już jadę po oceanie.

Ostatni pilot z Nansha to było 40 kilo arogancji i nienawiści. Panikarz- wpadał w histerię z byle powodu. Np że nikt go nie może zrozumieć kiedy chciał Aldis.

Ale w jego wykonaniu wyglądało to tak :”moozelijt!!”mozeelijt!!”

Po 10 razach domyśliłem się , że chce wyrazić żądanie, aby mu podano „Morse Light”

„Tugboat” w jego wykonaniu brzmiało: „tuka-bota”

Potem jeszcze panika kiedy jedna wycieraczka na oknie nie działała, a on się uparł akurat na to okno. Nie podałem mu ręki na pożegnanie, a na jego „good bye” powiedziałem tylko „disappeare man!”.

Tym razem nie jechałem przez wody Hong Kongu, skręcajac na wschód tylko pojechałem od razu na południe, między wysepkami Zhu Zhou i Ai Zhou.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości