Dariusz Salamon
Jeśli nie należysz do Chrystusa to gdzie należysz? Nigdzie ? Bynajmniej....
17 obserwujących
373 notki
827k odsłon
  385   1

Adamowicz? Od dawna 700 mieszkań Gminy w Gdańsku stoi pustych! Zgadnij dlaczego?

Gdańsk Biskupia Góra
Gdańsk Biskupia Góra

700 komunalnych pustostanów w Gdańsku. Ich utrzymanie kosztuje 236 tys. miesięcznie

/Nie wiem czemu nie napisali o tym, że podobno prokuratura bada remonty mieszkań komunalnych, które kosztowały i po 200% więcej aniżeli płacą osoby indywidualne za remonty w swoich mieszkaniach... ani o tym, że na takiej sytuacji korzystają ci którzy posiadają mieszkania na wynajem... Dawniej zapewne i Pan Adamowicz.../. NIKT także nie mówi ile odzyskano mieszkań z poprzednich afer w gdańskiej lokalówce... Żadnego? A Dlaczego? I jeszcze coś, podobno, gdy znajdują się dawni właściciele -spadkobiercy kamienic w Gdańsku to Gmina czyli MY pod mityczną tzw nazwą "Miasta" szybciutko znajdujemy nowe mieszkania dla mieszkańców tych kamienic a czy aby przypadkiem nie powinien zapewniać lokali zastępczych właściciel kamienicy? 

Nie zapominajmy także, że nie tylko utrzymanie pustych lokali kosztuje, ale w związku z tym brak jest wpływów z czynszów!

O kosztach społecznych już nie wspominając..! - Ludzie - właściciele Gminy Gdańsk - mieszkają na kupie z rodzicami, w suterynach, albo wynajmują za grubą Kasę a 700 mieszkań stoi pustych!

Pytań jest wiele, zbyt wiele i jak zwykle nikt z "Tłustych Misiów" nie poczuwa się do odpowiedzialności i odejścia ze stanowiska np Pan Grzelak - podobno ulubieniec Pana Adamowicza...


Zobacz Artykuł!: 700 komunalnych pustostanów w Gdańsku.


W zasobach Gdańska znajduje się około 700 niezamieszkałych mieszkań komunalnych. Ich utrzymanie kosztuje miasto blisko 236 tys. zł miesięczne, czyli 2,8 mln zł rocznie. W większości czekają one na remonty, na które z kolei nie ma pieniędzy. Tymczasem ze sprzedaży jednego dużego mieszkania czekającego na remont można wyremontować sześć mniejszych. 

Nie ma tygodnia, by do redakcji Trojmiasto.pl nie zgłaszali się mieszkańcy Gdańska, którzy albo długo oczekują na lokal komunalny bądź socjalny, albo, będąc już mieszkańcami takiego lokalu, narzekają na jego stan techniczny.

Niedawno opisywaliśmy historię pani Beaty, która czeka dwa lata na wprowadzenie się do lokalu komunalnego, choć umowę najmu podpisywała już dwa razy.

Kilka miesięcy wcześniej pisaliśmy też o 100-metrowym pustostanie przy Jaśkowej Dolinie, którego stan techniczny powoduje zalania w prywatnym mieszkaniu piętro niżej.

Takich mieszkań jest więcej. Stoją puste w oczekiwaniu na remont.

W Nowym Porcie przy ul. Góreckiego 8aMapka w jednej klatce znajduje się sześć mieszkań: dwa prywatne i cztery komunalne. Dwa komunalne są zamieszkałe, pozostałe dwa puste.

Czytelnicy informują także o całej klatce niewynajętych mieszkań przy ul. Rzeźnickiej 44Mapka na Starym Przedmieściu (cztery lokale) i kolejnych takich lokalach przy ul. Rzeźnickiej 43.Mapka

Nie można wynająć ich nawet czasowo (np. na magazyn) o czym przekonał się artysta Michał Szlaga, który w pustym mieszkaniu, do czasu jego wynajęcia przez miasto, chciał trzymać swoje prace.

Wobec szeregu takich informacji rodzi się pytanie: jak wiele niewynajętych mieszkań pozostaje w zasobach Gdańska i ile kosztuje ich utrzymanie?

Oficjalne dane: 700 pustych mieszkań

Według informacji z Gdańskich Nieruchomości na koniec czerwca 2021 roku w zasobie znajdowało się 15 828 mieszkań, z czego 3025, czyli ponad 19 proc. to lokale socjalne.

Aby uzmysłowić sobie, jak wielkim właścicielem i zarządcą nieruchomości mieszkaniowych jest Miasto Gdańsk, porównajmy: Spółdzielnia Mieszkaniowa Chełm ma ponad 7 tysięcy lokali, SM Żabianka to 4210 mieszkań w 34 budynkach.

Przy tak wielkiej liczbie lokali na wynajem naturalne wydaje się, że część z nich okresowo musi pozostawać niewynajęta. Pozostaje jednak pytanie o skalę.

- Liczba niezasiedlonych lokali mieszkalnych oscyluje w granicach 700 lokali - informuje Aleksandra Strug, rzecznik prasowy Gdańskich Nieruchomości - Są to lokale w tzw. obrocie. Przyjmuje się, że w tzw. "stałym obrocie" znajduje się około 3-4 proc. wolnego zasobu lokalowego z uwagi na naturalną rotację np. z powodu śmierci najemcy, emigracji czy opracowywania dokumentacji remontowej. 3 proc. lokali niezasiedlonych to minimalny poziom w stosunku do całości zasobu [tj. 485 lokali - red.] - przekonuje rzecznik prasowa. - Ponadto w tej liczbie są lokale, które nie mogą być przeznaczone do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, bo położone są na przykład w budynkach wykwaterowanych i tych w trakcie wykwaterowania z uwagi na katastrofalny stan techniczny lub planowane inwestycje.

Jak przyznaje rzeczniczka Gdańskich Nieruchomości, główną przyczyną tego, że lokale pozostają wolne, jest konieczność wykonania ich remontu przed ponownym zasiedleniem. Ponad 90 proc. gminnego zasobu to budynki przedwojenne, najstarszy z nich pochodzi z 1770 r. Remonty takich nieruchomości są bardziej kosztowne niż w młodszych budynkach.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale