@ Chevalier napisał:
„Wie Pan, w Związku Sowieckim też przestrzegano obowiązującego tam prawa i obowiązujących procedur. Nie było bezprawnych (w sensie - sprzecznych z obowiązującym prawem) aresztowań.”*
* * * * *
Nie spodziewałem się, że ktoś będzie zdolnym do napisania tutaj, na Salon24, takiego komentarza. Nie jestem znawcą tego, w jaki sposób stanowiono prawo w państwie bolszewickim. Po prostu, zdarzyło mi się tylko parę razy czytać opracowania traktujące o tym, niewąpliwie ciekawym, temacie. Trochę więcej czytałem o przywódcach komunistycznych morderców, takich jak Lenin, czy Stalin. Także masowych mordach w tym bolszewickim raju robotników i chłopów, a także i wyczynach sowieckiego prawnika Wyszyńskiego.
Będą bardzo wdzięczny za każdy komentarz uzasadniający tezę o Związku Sowieckim — jako państwie stanowiącym godny do naśladowania wzór dla innych mało demokratyczych dyktatur w państwach, w wolnym od wpływów sowieckich Zachodzie.
* * * * *
——— Bo ja odpowiedziałemChevalier’owi mniej więcej w ten sposób. Tu odrobinę uzupełniłem, nieco któtszą wersję opublikowaną na blogu Chevaliera. ———
To proszę sobie znaleźć trochę informacji o tym, pod jakim kątem tworzono sowieckie konstytucje i kodeksy sowieckiego prawa karnego. Pomyśleć, też skąd się wzięło powiedzenie: “Dajcie mi człowieka, a paragrał sam się znajdzie”. Ponoć powiedział to sam Stalin, a może tylko świetny sowiecki prawnik, tow. Wyszyński.
Właśnie, warto znaleźć coś o działalności słynnego sowieckiego prawnika, tow. Wyszyńskiego, znanego ze stosowania wyjątkowo sprawiedliwego sowieckiego prawa — a oskarżał on m.in. polskich bohaterów z rządu podziemnego aresztowanych przez bandytę z NKWD, tow. Sierowa.
Zresztą Sierow, jako zastępca Ławrientija Berii, szefa NKWD, nadzorował kontrwywiad Smiersz istniejący przy NKWD, był także szefem utworzonej przez NKWD instytucji — nazwanej przez NKWD polską “Informacją Wojskową”, także dobrze zresztą znanej ze stosowania w Polsce tego tego “sprawiedliwego” sowieckiego prawa.
Wracając jednak do prawa… Rozumiem, że wszystkie aresztowania w okresie stalinowskim także były zgodne z prawem, zresztą dla stalinisty to jest mało ważne — WAŻNE jest to, że ci wredni antystalinowscy komuniści przyznawali się — choć po TORTURACH — do spisków przeciwko Stalinowi i szpiegostwa na rzecz obrzydłych krajów Zachodnich. A więc byli winni…
Pomówmy więc przez chwilę, także i o słynnych NKWD-owskich “trójkach” — będących przecież podstawą stalinowskiej sprawiedliwości. Na czele jednej z takich NKWD-owskich trójek przestrzegających obowiązującego stalinowskiego prawa — Stalin postawiłgen. majora Leonida Fokiejewicza Basztakowa, funkcjonariusza radzieckich organów bezpieczeństwa takich jak: OGPU, NKWD, NKGB oraz MGB. Trójka Basztakowa skazywała na śmierć polskich jeńców wojennych, choć nie tylko.NKWD-owskich trójkom dano prawo do skazywania wrogów Stalina na szybką śmierć przez strzał w tył głowy po torturach, albo powolniejszą w obozach śmierci zwanych gułagami.
Zresztą najlepiej oddają to słowa tow. Stalina z roku 1938. Otóż, tow. Stalin napisał w “Krótkiej historii WKP(b)”**, że gdy w roku x roztrzelaliśmy jakąś liczbę przeciwników — to zagłosowało na WKP(b)” 99,86, a gdy w następnym roku roztrzelaliśmy znacznie większą liczbe — to na WKP(b)” oddało głos 99,99 wyborców. (Niestety, nie mam dokładnego cytatu).
To jest właśnie moja krótka historia na temat stosowania prawa w Związku Sowieckim.
____
* http://satyra.republikanska.salon24.pl/123196,sprawiedliwosc-w-chile#comment_1682164
** Być może, że w jakimś innym „dziele”, np. zbiorze przemówień.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)