Prokurator Bogusław Olewiński z prokuratury rzeszowskiej, który zdecydował o postawieniu zarzutów szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) Mariuszowi Kamińskiemu był w latach 1985–1990 zarejestrowany jako współpracownik Służby Bezpieczeństwa — informuje portal fronda.pl.*
Zarzuty wobec Kamińskiego mają związek ze śledztwem w sprawie korupcji w tzw. aferze gruntowej, jaka doprowadziła 9 lipca 2007 roku do do dymisji Andrzeja Leppera z funkcji wicepremiera oraz ministra rolnictwa. Obecnie rzeszowski prokurator zamierza oskarżyć Kamińskiego o nadużycia władzy przy prowadzeniu tej akcji przez CBA. Jednak, nieznana jest jeszcze dokładna treść zarzutów jakie mają być przedstawione Kamińskiemu, choćwiadomo, że prokurator będzie usiłował dowieść, iż CBA bezprawnie wytwarzało dokumenty operacyjne na potrzeby tej prowokacji CBA w sprawie odrolnienia 40 ha ziemi na Mazurach. Dwaj biznesmeni zamieszani w tę sprawę nieprawomocnymi wyrokami zostali skazani na kary więzienia.
Jednak, jak informuje “Polska.The Times”, już “od 23 sierpnia 2007 roku, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie zaczęła prowadzić postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA. O ile przez pierwsze dwa lata niewiele się o nim mówiło, o tyle w ostatnich dniach sprawa niespodziewanie nabrała tempa.”**
Na początku sierpnia szef CBA Kamiński poinformował premiera Tuska o aferze hazardowej, prosząc o zachowanie "najwyższej ostrożności przy udostępnianiu załączonych materiałów osobom trzecim". Jednak, już w dwa tygodnie później biznesmeni zamieszani w tę aferę wiedzą, że zainteresowane są nimi służby specjalne.
Z tego powodu CBA, podobnie jak PiS sugerują, że doszło w aferze hazardowej do przecieku informacji. Z kolei szef CBAKamiński uważa, że śledztwo przeciwko niemu nie zostało umorzone wyłącznie z powodu nacisków politycznych na prokuratora.Dlatego napisał on list do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, w którym oświadcza, że na prokuratora Bogusława Olewińskiego wywierano naciski polityczne.
Jeden z prokuratorów znających akta sprawy w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, stwierdził, że nie ma wystarczających dowodów, aby postawić zarzuty Mariuszowi Kamińskiemu, dlatego prokuratura chciała to śledztwo umorzyć. Jednak po naciskach prokuratora krajowego Marka Staszaka, postanowiła o przedstawieniu zarzutówszefowi CBA.
W liście do Czumy szef CBA napisał m.in., że"Prokurator prowadzący postępowanie przygotowawcze wielokrotnie stwierdzał, że w jego ocenie, na bazie zgromadzonego materiału, nie ma podstaw do formułowania zarzutów w tej sprawie. Napisał też, iż "Pan prokurator Olewiński sygnalizował podczas rozmów po przesłuchaniach funkcjonariuszom CBA, że uniemożliwiono mu umorzenie sprawy".
Jak oświadczył w niedzielę rzecznik CBA Temistokles Brodowski — mimo zapowiedzi postawienia mu zarzutów przez prokuratora szef CBA Mariusz Kamiński nie planuje swojej dymisji.***
______________
* http://www.fronda.pl/news/czytaj/przez_5_lat_byl_zarejestrowany_przez_sb_teraz_rozstrzygnie_o_los
** http://www.polskatimes.pl/fakty/170210,kaminski-w-rekach-prokuratury,id,t.html
***http://www.gover.pl/news/lista/tag/Mariusz%20Kamiński


Komentarze
Pokaż komentarze (3)