Znany toksyczny, partyjny publicysta Waldemar Kuczyński — kolejno z: lewicowo-socjaldemokratycznej Unii Demokratycznej; a później z Unii Wolności dla zarabiania milionów oraz założonej dla lewactwa i TW Partii Demokratycznej — atakuje CBA pisząc, że „powinno być rozwiązane lub poddane detoksykacji, odtruciu.”
W materiale “CBA - urząd z partyjną tożsamością”* opublikowanym przez “Rzeczpospolitą” Kuczyński twierdzi, że „CBA nie jest normalną instytucją powołaną do ścigania jednej z najdokuczliwszych patologii w życiu publicznym. U jego narodzin nie leży korupcja, która pojawia się wszędzie – także w wielu różnych partiach, a nie tylko w niektórych. CBA jest zbudowane na partyjnej, pisowskiej diagnozie, błędnej, wręcz paranoicznej.” A także, iż „Centralne Biuro Antykorupcyjne utworzono, by ścigać tę superstrukturę, a nie korupcję w ogóle.”
Kuczyński pisze to w momencie, gdy nie żadne inne służby, lecz właśnie CBA — poinformowało premiera o podejrzeniach korupcji w jego rządzie. Kuczyński pisze te słowa w momencie, gdy prasa informuje o aferze hazardowej, za którą kilku ministów Tuska już zostało zdymisjonowanych — ponieważ „Rzeczpospolita“ ujawniła ich niezbyt czyste działania oraz wieloletnie, bezpośrednie kontakty z ludźmi zajmującymi się organizowaniem hazardu.
Z tego wynika, że Waldemar Kuczyński jako paranoiczny nienawistnik z określoną partyjną tożsamością już dawno powinien być poddany detoksykacji — lub zamilknąć. Bo w sianiu nienawiści dorównuje innemu dobrze znanemu z nienawistnych wystąpień — Stefanowi Niesiołowskiemu.
Tym bardziej, że jest jednym z twórców republiki bananowej znanej jako PRL-bis — tak skonstruowanej, by żyło się w niej jak najwygodniej postkomunistycznej mafii oraz skorumpowanym przez mafie politykom.
Jego jadowity oddech i zakłamany jęzor od lat zatruwa nie tylko powietrze, lecz i życie społeczne w kraju. Ten przesiąknięty jadem i nienawiścią do prawdy materiał ponownie dowodzi, że Kuczyński jest typowym odwetowym, propagandzistą, odwracającym — dla sobie znanych celów — kota ogonem. By w ten sposób chce zniszczyć jedyną obecnie w PRL-bis instytucję naprawdę walczącą z mafią i mafijną przestępczością.
Jest to nienawidzący jakiejkolwiek opozycji do swoich celów propagandzista, dla którego jego misją stało się niszczenie uczciwych osób — takich jakszef Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) Mariusz Kamiński.
Do Kuczyńskiego jako politruka nie dociera prawda. Bo przyczyną ataków na szefa CBA jest właśnie ujawnienie korupcji w rządzie. Pisałem o tym w mojej poprzedniej notce zatytułowanej „Współpracownik SB oskarża szefa CBA Kamińskiego”.**
Dlatego,Kuczyński nie musi tworzyć struktur swojej partyjnej policji politycznej — bo tekst jego materiału wskazuje na to,że on sam taką policją jest. O języku stosowanym przez jemu podobnych, tworzącychkastę manipulatorów językiem — red.Maciej Rybiński niedawno napisał w materiale “Aspersja językiem”***:
* * * * * * *
Józef Stalin został Wielkim Językoznawcą, ponieważ odkrył, że język nie należy ani do (w marksistowskim sensie) bazy, ani do nadbudowy, natomiast może oba te byty dowolnie kształtować. Wystarczy zmienić słownik, usuwając niektóre słowa albo nadając im nowe znaczenie. Jest to najprostszy i także najtańszy ekonomicznie sposób zmieniania świata. Łatwiej jest zmienić opis świata niż świat realny.
Kapłani dzisiejszej poprawności politycznej, kasta manipulatorów językiem, to dobrzy uczniowie i Stalina, i Goebbelsa.
____
* http://www.rp.pl/artykul/373904_Kuczynski__CBA____urzad_z_partyjna__tozsamoscia.html
** http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/02/aspersja-jezykiem/
*** http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/02/aspersja-jezykiem/


Komentarze
Pokaż komentarze (11)