Postawić przed międzynarodowym trybunałem komunistycznych kacyków
Red. Witold Gadowski napisał w swoim blogu prowadzonym na Netbird.pl o jego filmie „Dzika Banda”, zrealizowanym w cyklu „Tragarze śmierci”, który telewizja pokazała w ostatnich dniach listopada.
Gadowski pisze, że po tym filmie w “Niemczech rozgorzała burza. Przedstawiciele najpoważniejszych mediów dzwonią i pytają o to jak odkryliśmy, że na Mazurach ukrywali się przywódcy Drugiej Generacji RAF.” A zaprezentowany film dokumentalny stał się podstawą dziennikarzy „Focus” i „Bild”, w jakim ten film “przełomowe znaczenie dla ponownego nakreślenia historii współpracy czerwonych terrorystów z komunistycznymi służbami specjalnymi.”
“Niemieccy dziennikarze” — pisze Gadowski — “dzwonią do swojego ministerstwa spraw zagranicznych, żądają śledztwa w tej sprawie… a u nas cisza.”
Po czym zadaje on doskonałe pytanie: “Co można sądzić o polskich dziennikarzach? (…) W Niemczech afera, a w Polsce (…) [k]ogo obchodzi fakt, że materiały polskich dziennikarzy mogą pozwolić na postawienie przed międzynarodowym trybunałem komunistycznych kacyków takich jak Jaruzelski?!. Wspieranie międzynarodowego terroryzmu nie ulega przedawnieniu.”
Kilka dni temu nagrodę „Dziennikarza roku” otrzymał propagandzista michnikowszczyzny, za wierną służbę służbom III RP. Tymczasem dziennikarze, którzy rzeczywiście wnoszą coś ciekawego są przez trockistowskie salony postkomunistycznej III RP tępieni.
Dlatego red. Gadowski pisze, że: “Towarzysze! Przecież zawsze powinno się nagradzać autora sztuki….”
A ponieważ tym autorem w przypadku terroryzmu z RAF pośrednio jest przecież sam Putin, więc “prościej wysłać depeszę gratulacyjna do redaktora Władimira Putina”.
______
Zob. http://dzisiejsze-artykuly.netbird.pl/a/31734


Komentarze
Pokaż komentarze (3)