Były minister spraw wewnętrznych, poseł Antoni Macierewicz komentuje odwołanie rządu premiera Olszewskiego w sierpniu 1992 roku
ODRZUCIĆ GARB PRZESZŁOŚCI
(...)
— Czy z Pana wypowiedzi można wysnuć wniosek, że nieomal cały aparat państwowy i gospodarczy państwa jest do dyspozycji byłej komunistycznej nomenklatury?
— Formułuje to pan w takich kategoriach, o których ja nigdy nie mówiłem. Nie powiedziałem bowiem, że cały aparat państwowy czy gospodarczy jest do dyspozycji ludzi z byłej nomenklatury. Powiedziałem jedynie, że olbrzymia część ludzi w aparacie państwa pochodzi z dawnego komunistycznego układu, co oczywiście ma bardzo daleko idące konsekwencje w postaci ich postępowania oraz ich lojalności do niepodległego państwa polskiego. Lojalność tę można bardzo często kwestionować. Dlatego też, mamy do czynienia ze skłonnością do korupcji oraz tak wielką ilością afer gospodarczych. Jest też prawda, że ten aparat jest przesiąknięty byłymi pracownikami oraz byłymi tajnymi współpracownikami służb specjalnych w wielu istotnych i newralgicznych punktach. Ma to dla morale tego aparatu państwowego oraz jego zachowania się określone negatywne konsekwencje. Tyle właśnie powiedziałem i tylko tyle, bowiem staram się unikać ogólnych sformułowań czy epitetów.
— W artykule opublikowanym przez byłego ministra obrony narodowej Radka Sikorskiego w angielskim czasopiśmie "Spectator" jest sformułowane stwierdzenie, że różne służby specjalne ukształtowane uprzednio, w dalszym ciągu maja olbrzymi i negatywny wpływ na to co obecnie dzieje się w Polsce...
— Nie do końca rozumiem o czym pan mówi. Lecz, jeżeli mówi pan o tym, że już po moim odejściu z MSW, do tego ministerstwa, a zwłaszcza do służb specjalnych, przyjęto z powrotem ludzi z lat siedemdziesiątych — na pewno ma to bardzo negatywne konsekwencje dla działania aparatu państwowego i tę opinię pana Radka Sikorskiego podzielam. Rzeczywiście, moich współpracowników usunięto, a przyjęto z powrotem wielu starych pracowników służb specjalnych, zwłaszcza służby bezpieczeństwa z lat siedemdziesiątych. Społeczeństwo w Polsce było tym bardzo zaskoczone, przyjeło to z olbrzymim zdziwieniem oraz narastającą niechęcią prowadzącą do wypowiadania opinii, że wracamy do dawnej SB. Rzeczywiście można często odnieść takie wrażenie. Jest to prosta konsekwencja oparcia się przy obalaniu rządu premiera Olszewskiego na współpracy z komunistami. To było widać podczas głosowania w Sejmie i to jest oczywista prawda. Niestety, będzie to wiele kosztowało Polskę, jest to bowiem próba cofnięcia Polski do sytuacji sprzed 1990 roku.
* * * * *
Całość tekstu w poprzedniej notce:
Macierewicz o odwołaniu rządu premiera Olszewskiego


Komentarze
Pokaż komentarze