Przestępcy jako politycy w dzikim kraju
Niestety, Mirosław Drzewiecki ma rację — mówiąc o „dzikim kraju”, w którym tacy jak on prawdopodobni przestępcy mogą udawać "polityków"…
Piotr Śmiłowicz w notce "Drzewiecki powinien się wycofać" napisał, że "przyłapanie polityka na takiej deklaracji [o „dzikim kraju” — *andy] powinno skazywać go co najmniej na kwarantannę". I tu Śmiłowicz bardzo się myli,… Na wieczny polityczny niebyt, a nie na enigmatyczną "kwarantannę" — powinny Drzewieckiego skazać jego udowodnione kontakty z przestępcami!
Drzewieckiego każda normalna partia w uczciwie zarządzanym kraju — powinna potraktować jako prawdopodobnego przestępcę — a nie jak "polityka"... I w każdym praworządnym kraju — po czymś takim jak współpraca Drzewieckiego z przestępcami — żadna partia, by z nim nawet nie chciała rozmawiać. Jednak — skoro ma się do czynienia ze znającym wszystkie tajniki finansowe PO specjalistą od współpracy z przestępcami — takie samoograniczenie się władz PO nawet i w takim przypadku nie powinno dziwić…
Jednak, widać że PO dobrze się czuje w kontaktach z postbolszewicką, czy jakąś inną mafią... Wyraźnie napisał o tym Śmiłowicz stwierdzając o Drzewieckicm, że:
"To on podpisywał decyzje sprzyjające właścicielom jednorękich bandytów, to on załatwiał pracę córce Ryszarda Sobisiaka. "
* * * * * *
W rozmowie z NiezaleznaTV poseł Antoni Macierewicz (PiS) m.in. stwierdza, że
- Zagrożone jest dzisiaj państwo polskie. To nie jest problem partyjny, to nie jest problem poszczególnych ministrów czy poszczególnych rządów, to jest problem, czy my jako naród w ogóle chcemy utrzymać taką strukturę jak państwo polskie. Na razie jest tak, że mafia robi, co chce, zabija, kogo chce, przekupuje, kogo chce. (...)
- Taki jest stan rzeczy, który ciągle toleruje i przy którym współpracuje Platforma Obywatelska. Ja nie mam zamiaru oskarżać PO o jakieś drugorzędne przestępstwa. Ja oskarżam o to, że współdziała z mafią, która niszczy państwo polskie.


Komentarze
Pokaż komentarze