Bo napisałęm, że materiał Sikorskiego o Polonii może bez przeszkód znaleźć się na pierwszej stronie znanej... Trybuny Ludu
Po zbanowaniu dodam, że i... jego tekst także...
Ban także i za napisanie, że agentura SB niszcząca przez lata Polonię — ciągle jest nieujawniona. I że po 1989 roku ta banda agentów z MSZ w PRL-bis — ciągle wysyłała agentów na placówki...
I pewnie za przypomnienie, że Sikorski organizował tzw. pułapką paszportową, przez co wiele osób zostało zatrzymanych na granicy za nie posiadanie paszportu polskiego. A przecież mieli być niewolnikami w PRL-bis, tak samo jak byli w PRL... Niedawno, jako minister spraw zagranicznych — Sikorski wydał instrukcję, by polscy dyplomaci nie kontaktowali się z istniejącymi organizacjami polonijnymi niezależnymi od agentury z MSZ...
Jeżeli swoje ulizane pisywanie na zamówienie jakby Trybuny Ludu — Wołejko nazywa dyskusją — to znaczy, że dobrze się sprawował na... zebraniach partyjnych.
PS
W zakłamanym komentarzu obłudnie zatytułowanym "kultura osobista oraz kultura dyskusji" — pod tą swoją notką wartą TL — Wołejko uzasadnił ten agenturalny ban w ten sposób:
"Jeśli ktoś zamierza łamać zasady kulturalnej i merytorycznej dyskusji, niech lepiej nie fatyguje się z pisaniem komentarza, gdyż kiedy tylko dostrzegę odchylenia od normy obowiązującej wśród cywilizowanych ludzi."
Poczułem się jakbym znów wrócił do dobrych, starych propagandowych zwyczajów w PRL. Towarzysze z PZPR też nakładali cenzuralne zapisy na wiadomości, jakich nie chcieli rozpowszechniać — gdyż dostrzegali w nich "odchylenia" od powszechnie obowiązującej bolszewickiej normy...
Brawo Wołejko... Pochwała za te puste frazesy... będzie?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)