0 obserwujących
369 notek
230k odsłon
  614   0

Komunofaszyzm, komunizm i postsowieckie lewactwo

 

Komunofaszyzm, komunizm i postsowieckie lewactwo a stalinowski epitet "faszysta"

Od ataku armii Hitlera na Związek Sowiecki mocnym bolszewickim zaklęciem jest nazwanie kogoś "faszystą"… Ma to uczynić z osoby obrzuconej przez komunistów tym epitetem wroga publicznego nr 1, jako zwolennika systemu hitlerowskiego. A przecież narodowy socjalizm w wydaniu brunatnego tow. Hitleta — różnił się od faszyszmu Mussoliniego. Jednak, w komunistycznym żargonie obrzucanie ich przeciwników tym gorącym epitetem "faszysta" funkcjonuje do dzisiaj.

Już kilka razy — nawet i na Salon24* — bolszewiccy politrucy** i ich admiratorzy obdarzyli mnie tym typowym komunistyczno-stalinowskim epitetem. Przez bolszewickich towarzyszy z portalu komunistycznego "Władza Rad" — marzących o nowych komunistycznych masowych zbrodniach na Narodzie polskim w ramach "władzy bolszewickich 'rad'" — także zostałem nazwany "faszystą".

Ci bolszewicy nazwali mnie tak po publikacji notki zatytułowanej "Bolszewicka propaganda w PRL-bis o ‘Cudzie nad Wisłą’", w której przedstawiłem propagandówkę sowieckiego politruka w PRL-bis piszącego o tym, że w wojnie polsko-bolszewickiej cierpieli wyłącznie... bolszewicy. W obszernym materiale opisującym krzywdy i cierpienia bolszewickich najeźdźców oraz bandytów, czyli sowieckich jeńców wojennych w polskich obozach w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku — ten komunistyczny propagandzista w PRL-bis tow. Krzysztof Wójcicki napisał, że: "30 tysięcy jeńców radzieckich... zamordowanych w polskich obozach". [sic!]

 

Bolszewicki epitet "faszysta" nie jest czymś nowym w komunistycznej propagandzie

Określanie swoich przeciwników przez współczesnych marksistowsko-leninowsko-stalinowskich politruków i bandytów — jako "faszystów" — to nic nowego....

Bowiem przed nimi byli już inni komuniści, trockiści, czy maoiści, którzy używali tego typowo bolszewicko-sowiecko-stalinowskiego epitetu "faszysta" — na zdegradowanie oraz odhumanizowanie ich wrogów. Bolszewicka komuna stosuje ten epitet już od chwili zaatakowania komunistycznego Związku Sowieckiego przez wielkiego przyjaciela tow. Stalina, czyli tow. Hitlera. Hitler był brunatnym socjalistą, który zaczerpnął wiele bandyckich idei od swoich czerwonych bolszewickich braci,.

 

"Komuniści nie chcą się angażować w braterską walkę z narodowymi socjalistami"*

O bliskiej współpracy towarzyszy czerwonych bolszewików z ich ideowymi brunatnymi braćmi — towarzyszami z NSDAP — napisałem w notce "Droga do sowieckich Niemiec prowadzi przez Hitlera"

 

Schaff pisał o "komunofaszyźmie"

Ci postbolszewicy jednak nie zauważyli, że nawet taki fanatyczny wielbiciel marksizmu jak Adam Schaff pisał o "komunofaszyźmie"...

W swoich listach zatytułowanych "Pora na spowiedź", Schaff wspomina, że jego artykuł pt. "Komunofaszyzm. Geneza i funkcja społeczna" był opublikowany w 2 numerze "El Socialismo del Futuro".****

______________________
Włącznie ze znanym postsowieckim politrukiem, tow. Miki — domorosłym milicjantem oraz samozwańczym Pawlikiem Morozowem na S24, czyli specjalistą od donosów do adminów S24 …
** Innym takim bolszewickim politrukiem na Salon24 okazał się tow. używający nick'a "docent Stopczyk"... Życiowym sukcesem leninowsko-bolszewickiego intelektu tego docenta marcowgo jest napisanie do mnie w korespondencji: "ssij pałę mały hitlerku". [sic!] Zobacz notkę "Marcowy 'docent Stopczyk' i jego bolszewicka kultura".
*** Heinz Neumann, jeden z liderów Komunistycznej Partii Niemiec (KPD) w przemówieniu na nazistowskim wiecu. Zobacz notkę "Droga do sowieckich Niemiec prowadzi przez Hitlera".
**** 
Adam Schaff, "Pora na spowiedź", Polska Oficyna Wydawnicza "BGW", Warszawa 1993, s. 76.

 

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale