Ograniczenia w rozwoju elit
Publikując materiał "Jaka jest rola elit", Michael pragnie rozpocząć dyskusję nad tym jak „rozpoznać elitę,” a także „co elita ma umieć (. . .), by okazała się godną swego miana”. Ilustruje on niektóre swoje tezy powołując się na materiał Matix’a „Polskie elity z 'Solidarności Walczącej’".
Michael ma wiele racji pisząc, iż ograniczenia w "pojmowaniu rzeczywistości” są 'ściśle uzależnione od jakości wykształcenia”. Ponieważ sytuacja jaka istnieje obecnie w Polsce ma swoje korzenie jeszcze w komunistycznym PRL-u — trzeba najpierw zastanowić się nad tym, jaka była jakość nauki w państwie komunistycznym, w którym tak wielu naukowców miało problemy z prowadzeniem prac badawczych. Otóż w PRL, na te problemy oraz opoźnienie w rozwoju naukowym nakładało się na siebie wiele różnorodnych czynników. Oprócz ograniczeń wynikających z cenzurowania informacji o osiagnięciach naukowych na Zachodzie, były to także celowe ograniczenia w rozwoju nauk społecznych — ponieważ właśnie one mogły najłatwiej podważyć tezę o możliwości łatwego wytłumaczenia procesów przebiegających na świecie za pomocą powstałej w XIX wieku dialektyki marksistowskiej, łatwej do zapamiętania oraz stosowania przez niedouczonych politruków...
Do powyższych, a także ograniczeń często wynikających przecież i z naszych naturalnych barier czy słabości — doszły też poważne ograniczenia wynikające ze sztucznego kreowania przez komunistów zacofanych, intelektualnie ograniczonych pseudo-elit — świetnie dostosowanych do wymagań oraz potrzeb aktualnych komunistycznych zarządców kraju. I właśnie te komunistyczno-propagandowe elity były kreowane nie na naturalnej zasadzie promowania najlepszych z najlepszych — lecz z reguły, awansowania intelektualnie ograniczonych agenturalnych miernot, potrafiących za to wiernie pisywać donosy do SB na wszystkich w swoim otoczeniu. Widzieliśmy to niedawno w TV, nieomal "live”, kiedy tacy eSBeccy agenci, którzy dzięki poparciu tajnych służb osiągali wysoki status zawodowy — stawali na czele uczelnianych buntów przeciwko lutracji oraz oczyszczeniu kadry profesorskiej z niezbyt etycznej eSBeckiej agentury, jaka nie powinna mieć żadnych wpływów na nauczanie młodych ludzi.
Jakie są rezultaty tych komunistycznych ograniczeń w nauce — widzimy nieomal wszędzie na co dzień. Dlatego też, gdy tylko Michael przekonał się o liczbie tych ograniczonych miernot udających elity — powstały jego pytania: „Jaka jest rola elit?” oraz „Co te elity powinny umieć?”.
Świat mocno skomplikowany
Jednak współczesny świat jest bardzo mocno skomplikowany, a w dodatku tempo zachodzących w nim zmian często przekracza możliwości percepcji oraz objaśnienia — nie tylko zwykłego szarego człowieka, lecz także wielu członków współczesnych elit. I chociaż, prawdopodobnie, być może istnieją gdzieś tacy geniusze, którzy są w stanie bez żadnych ograniczeń intelektualnych zrozumieć oraz przystosować się do świata zmieniającego się dosłownie z dnia na dzień — to jednak większość osób przeżywa różne związane z tym tempem stresy oraz problemy... Tym bardziej, że zgodnie z twierdzeniami psychopogów ewolucyjnych, część naszych zachowań jest odziedziczona genetycznie.
Spotkałem się kiedyś z doskonałym przykładem dotyczącym ilości informacji jakie otrzymuje współczesny człowiek. Otóż, na przykład, w jednym numerze gazety The New York Times — czytelnik otrzymuje taką ilość informacji, jaką otrzymywała osoba żyjąca w XIX wieku przez całe swoje życie...
Dlatego nie potępiałbym aż tak bardzo tych wszytkich, którzy — jak to Michael określił — nie mają "pojęcia jak działa i dlaczego funkcjonuje to, na co patrzą.” Bowiem ilość informacji z jaką się stykamy codziennie — może być zbyt wielka dla naszej psychiki, która w wielu przypadkach mogła odziedziczyć skłonność do zachowań z okresu nawet znacznie wcześniejszego, niż wspomniany powyżej wiek XIX.
Gdyby tak nie było — nie potrzebowano by aż tylu najprzeróżniejszych środków farmaceutycznych. Głównie mających regulować spójność ludzkich osobowości, wspomóc naszą percepcję, czy wydobyć nas z tak powszechnych wszędzie stanów depresyjnych wynikających często głównie z nieumiejętności przetworzenia docierającej do nas ilości informacji, czy dostosowania się do tempa zmian w otaczającym nas świecie.
Poszukiwania możliwości rozwoju elit
Dopiero bowiem zdając sobie doskonale sprawę ze złożoności problemu możliwości rozwoju oraz powstawania elit — można zacząć poszukiwania możliwości rozwiązania problemu jakości tych elit, zarówno naukowych jak i politycznych, jakie są niezbędne do prawidłowego rozwoju każdego społeceństwa. Jednak dopiero elity naprawdę godne tego słowa — mogą taki prawidłowy rozwój zapewnić. . .
Jedną z takich elitarnych grup w każdym kraju z założenia powinni być dziennikarze. A jak to wygląda w Stanach? Warto tu zacytować opinię Toma Rosenstiela z Project for Excellence in Journalizm, który stwierdził: Amerykanie sądzą, że dziennikarze są niedbali (sloppier), mniej dociekliwi, bardziej uprzedzeni oraz mniej uczciwi w przypadku popełnienia błędów oraz ogólnie bardziej szkodliwi dla demokracji niż byli w latach osiemdziesiątych. (1)
Jeżeli więc elita dziennikarska jest szkodliwa dla demokracji nawet w tak demokratycznym państwie jakim jest USA — to czy można wykreować nie szkodzącą demokracji elitę dziennikarską w Polsce?
____________
1) Helen Thomas, Watchdogs of Democracy; The Waning Washington Press Corps and How It Has Failed the Public, Scribner, New York, 2006, s. 15.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)