Piotr Szubarczyk z IPN Gdańsk opublikował w Naszym Dzieniku artykuł Historia w TVP INFO o wyemitowaniu przez kanał telewizji publicznej TVP INFO dwóch filmów określonych przez TVP jako "dokumentalne". Były to "Chwila wspomnień - lata 1944-1945" oraz "Chwila wspomnień - lata 1945-1946". Szubarczyk stwierdził, że przedstawiono w nich m.in. "dyżurne, obowiązkowe obrazy, pokazujące pierwszy zjazd kolaboranckiej PPR, a także ‘pożegnanie oddziałów radzieckich wracających do ojczyzny’ i skwapliwe zapewnienie: ‘Polska nigdy nie zapomni.’ (. . .) ‘Żegnajcie przyjaciele’”.
W dodatku, filmy te obdarzono wspólnym tytułem "Uwierz w dokument". Znaczy to, że telewizja publiczna chce, aby widzowie uwierzyli sowiecko-pepeerowskiej propagandzie przedstawiającej agentów czy współpracowników sowieckiego NKVD jako polskich patriotów.
W filmach tych, pisze Szubarczyk, „W roli bohaterów występują tam, odpowiednio wystylizowani, kolaboranci sowieccy: Bolesław Bierut, Władysław Gomułka (‘odgruzowują’ osobiście Warszawę), Józef Cyrankiewicz, Beniamin Goldberg vel Jerzy Borejsza (redaktor ‘organu’ PKWN ‘Rzeczpospolita’), Bolesław Drobner ("patriota" z KRN), Czesław Wycech (‘ludowiec’ według modelu sowieckiego), Marian Spychalski i inni.”
Na zakończenie tego 70 minutowego seansu propagandy komunistycznej, filmy komentował przez kilka minut Andrzej Jurga. Powiedział on, „że oczywiście nie wszystko na tych filmach było prawdą i że sami możemy zobaczyć, ‘jak różnie można podejść do tego samego tematu’".
Szubarczyk świetnie to skomentował pisząc, że „Sowiecka propaganda i antypolskie kłamstwa oraz szyderstwa z legalnego rządu polskiego to jest jakieś ‘podejście do tematu’?! A gdzie jest to ‘inne podejście’, skoro katowaliście mojego gimnazjalistę przez ponad godzinę ohydną propagandą komunistyczną?”
To inne podejście Szubarczyk opisał dając przykład dokumentalnego filmu francuskiego o Katyniu, w którym pokazano wyjątki z propagandowych filmów niemieckich i sowieckich o zbrodni katyńskiej — jednak z odpowiednim komentarzem.
„Cały ten wściekły seans propagandy komunistycznej w najbardziej drapieżnym i zakłamanym sowieckim wydaniu trwał 70 minut”, napisał Szubarczyk. I dodał, że „Skoro już się emituje takie gadzinowe filmy, to cały czas u dołu ekranu powinien być napis ’komunistyczny film propagandowy’. To jest minimum, ‘telewizjo polska’!”
Piotr Szubarczyk napisał też, że: „Może jednak nie wszystko stracone? Potrzebny jest codzienny monitoring tego, co na temat najnowszej historii Polski pokazuje się i wygaduje w mediach. Na instytucje państwowe raczej nie ma co liczyć. Potrzebna jest organizacja społeczna i podział zadań. Albo sobie poradzimy z sowiecką propagandą i jej współczesnymi piewcami, albo na zawsze pozostaniemy homosowietikusami bez przyszłości. Bo przyszłość buduje się na prawdzie o wydarzeniach z przeszłości.”
Jednak jeżeli TVP INFO będzie dalej emitowało komunistyczne propagandówki jako „filmy dokumetalne” — to niedługo całe nowe pokolenia zostaną sformowane na nowych homosowietikusów i będą wierzyły, że zarówno Stalin, jak i armia sowiecka — darzyły wielką przyjaźnią Polaków. Nie mówiąc już o tym, że władza była sprawowana przez kochającą naród i miłującą pokój partię robotniczo-chłopską.
Bo o masowych mordach dokonywanych zarówno przez zbrodniarzy w mundurach sowieckich, jak i ich miesjcowe marionetki z UB — w tych filmach nie ma przecież ani słowa. I nie było też ani słowa o zbrodniach komunistycznych w komentarzu Andrzeja Jurga.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)