Przypominając uzasadnienia rzecznika prasowego komunistycznego rządu PRL Jerzego Urbana* w latach 80. zakazujące mu badań naukowych, Jarosław Marek Rymkiewicz napisał:
Dowiedziałem się, że dr Sławomir Cenckiewicz został zmuszony do zrezygnowania z pracy w Instytucie Pamięci Narodowej. Coś podobnego przydarzyło mi się w roku 1985 – po wydaniu “Rozmów polskich” w wydawnictwie Jerzego Giedroycia w Paryżu. Zostałem zmuszony do przerwania badań naukowych, które prowadziłem w Instytucie Badań Literackich.
Rzecznik komunistycznego rządu Jerzy Urban uzasadniał wówczas tę decyzję tym, że jestem nierobem i nieukiem, a moja działalność naukowa ma charakter polityczny. Teraz słyszę w telewizji podobne argumenty, których politycy Platformy Obywatelskiej używają wobec Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka.
Wzywam do przerwania tego haniebnego, peerelowskiego spektaklu. Wzywam wszystkich przyzwoitych polskich naukowców do protestowania przeciwko ograniczaniu wolności badań naukowych.
Wzywam premiera Donalda Tuska, żeby się opamiętał.
O nagonce zmierzającej do zmuszenia dr. Sławomira Cenckiewicza do rezygnacji z pracy w IPN, pisałem w dwóch moich poprzednich notatkach.
— "Chodzi o głowę prezesa Janusza Kurtyki";
— "Cenckiewicz podał się do dymisji ze stanowiska szefa Biura Edukacji Publicznej oddziału IPN".
____
* Na miesiąc przed zamordowaniem ks. Jerzego Popiełuszki przez funkcjonariuszy SB we wrześniu 1984 roku, Jerzy Urban (pod pseudonimem Jan Rem) opublikował w prasie felieton pt. „Seanse nienawiści”, w którym oskarżał ks. Popiełuszkę o traktowanie kościoła jako „klubu politycznego” oraz „urządzanie seansów nienawiści” wobec komunistów i władz. W latach 80. ubiegłego wieku Urban był jednym z najbardziej znienawidzonym przez Polaków funkcjonariuszy systemu komunistycznego w PRL.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)