Intelektualiści a prawda
Już od dawna intelektualiści stali się największymi sprzymierzeńcami często nawet i zbrodniczych ideologii. Tak na przykład, już od samego początku wielu znanych pisarzy, czy naukowców stało się gorącymi zwolennikami krwawej rewolucji sowieckiej. Obwożeni w propagandowych wycieczkach po zrujnowanym rewolucją sowiecką kraju, lecz obdarowywani i karmieni kawiorem — wracali na Zachód i pisali panegiryki o sowieckich „osiągnięciach”, pomijając krwawe wyczyny ich sowieckich przyjaciół.
Takich swoich przyjaciół Lenin nazywał „użytecznymi idiotami”. Służyli komunistom, tak długo jak uznawano ich za potrzebnych w celach propagandowych. Później, większość z nich, a także i tysiące pracowników czy robotników z Zachodu, którzy przybyli do Związku Sowieckiego, by budować „sprawiedliwy raj” komunistyczny — została wymordowana przez stalinowskich siepaczy.
W latach po II wojnie światowej zjawisko zakłamania oraz działań intelektualistów w służbie różnych ideologii stało się tak powszechne, że zaczynało być komentowane w wielu książkach.
William M. Bennet, w książce „Dewaluowanie Ameryki; Wojna o nasza kulture i nasze dzieci” napisał:
"Niefortunnie wielu dzisiejszych intelektualistów przekroczyło granice zdrowego rozsądku i porzuciło bezinteresowne poszukiwanie prawdy. W zamian oddali oni swoje umysły w służbę ideologii."*
Warto też tu zacytować Nicolasa Gomeza Davilę który powiedział: “Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły.
_____
* William M. Bennet, autor książki "The De-Valuing of America; The Fight for our Culture and Our Children" (Dewaluowanie Ameryki; Wojna o nasza kulture i nasze dzieci)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)