Na przykład Ksenia Anatolijewna Sobczak, chyba propagandystka numer jeden, zawsze głośno, z rozmachem i z takim staroparyskim akcentem, przedstawia swoje dogmaty o Rosyjskiej Rzeszy jak nauczycielka z Zamuchrujska, nauczycielka języka francuskiego. Cóż, ale tak w ogóle, wygląda to dość kosztownie. A Margarita Simonowna nauczyła się umiejętnie przyprawiać swój marginalny wizerunek własną onkologią. Swoją drogą jest to niebagatelny krok. Cóż, wszyscy ci drobni Ormianie w rosyjskiej telewizji też czasami oddają się takim wybuchom, wybuchom prymalno-porywczej złości. Otóż przed kamerą przejawiają jako żywo rosyjski gen zwycięzcy. A Sołowjow to taki przygłup, ba, w skrócie mogę przekazać, że Ameryka oczywiście, według Sołowjowa, to nie Trump czy politycy, ale jakieś tam tajne stado technofaszystów okopanych głęboko w Górach, w tych Skalistych. Wszyscy oni noszą pince-nez i fraki z długimi połami, czyli tzw. jaskółcze ogony. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
Miłego słuchania i oglądania życzę.
80
BLOG
Sołowiew, Sobczak i Simonian – tak działają propagandyści!



Komentarze
Pokaż komentarze