Nawet najgłupsi zaczynają rozumieć, że Rosja nie ma żadnej szansy na pokonanie Ukrainy. Każda godzina wojny tylko pogłębia rosyjskie poczucie hańby. Już niedługo Federacja Rosyjska będzie musiała „podwinąć ogon”. Dla Rosjan wychowanych w fałszywym micie o „narodzie-zwycięzcy” sytuacja staje się nie do zniesienia i powoduje „silny ból duszy”. Zauważa się krach i fiasko tego właśnie zwycięstwa. A to jest kluczowy element „rosyjskości”. Cóż, niektórzy posłowie zrobili to pierwsi, a potem dziewczynka-wielbłąd Masza Zacharova podniosła to i zaczęła krzyczeć o krwi żołnierzy Armii Czerwonej. Potrzebny jest przynajmniej jakiś sposób na pozbycie się sromoty. Dlatego schizoidalna pasja „rzucenia broni nuklearnej na Kijów” rozprzestrzenia się coraz szerzej w mózgach generałów, posłów, wokalistów, ministrów itp. Na „Forach Ekonomicznych” nie tylko chorzy psychicznie ideologowie, ale także drobni ludzie w lokalnych parlamentach oficjalnie i otwarcie żądają „zniszczenia Ukrainy uderzeniem nuklearnym”. Prawdziwe oblicze Rosji staje się coraz wyraźniejsze z każdą minutą. Na podium Zgromadzenia Ustawodawczego w Petersburgu znajduje się lider partii Ochrona Socjalna.
„Chciałbym poruszyć temat zakończenia spec-operacji. Jak wszyscy pamiętamy, zbrodniczy reżim Zełenskiego, pogrążony w rusofobii i antykomunizmie, pod patronatem Unii Europejskiej zaatakował naszą ojczyznę w celu ustanowienia gangsterskiego neonazistowskiego reżimu Bandery. Nasz prezydent był zmuszony rozpocząć spec-operację. Ale niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem” – powiedział Wiktor Nikołajewicz Pierow i wezwał posłów, aby zaapelowali do prezydenta o użycie broni nuklearnej. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
Źródło: https://t.me/nevzorovtv/34706


Komentarze
Pokaż komentarze (7)