0 obserwujących
181 notek
94k odsłony
  253   0

Akcyza na marchewkę?

Kiedy kilka lat temu w nowozelandzkich więzieniach wprowadzono całkowity zakaz palenia tytoniu, wściekłym więźniom, w tym najgorszym zakapiorom, zaoferowano marchewki. Liczono, że kiedy będą zajęci gryzieniem marchewek, minie im głód nikotynowy. Zatem jest już precedens - jest w świecie miejsce, w którym marchew uznaje się za substytut papierosów.

http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/australiaandthepacific/newzealand/8546870/NZ-prisoners-get-carrots-instead-of-cigarettes.html

Totalniacy w pisowskim ministerstwie finansów postanowili nałożyć akcyzę na wszelkie płyny używane w elektronicznych papierosach, w tym płyny nie zawierające nikotyny. Bo osoba używająca elektronicznego papierosa nie pali papierosów, więc zamiana płynu w parę stanowi według totalniaków substytut spalania opodatkowanego papierosa. Tak sobie według pokrętnej totalniackiej logiki wymyślili. Że jak ktoś nie chce się zatruwać i płacić ogromnego podatku, to powinien za to płacić podatek liczony od czegoś innego. Jak ktoś nie wierzy, podaję odpowiedź na wniosek jednej z instytucji uczestniczących w "pożal się Boże" tzw. konsultacjach społecznych. Wnioskowano o wyłączenie z akcyzy płynów nie zawierających nikotyny. Ministerstwo odpowiedziało, że "płyny bez nikotyny również są używką stanowiącą substytut tradycyjnych wyrobów tytoniowych". Oraz że badanie przez odpowiednie służby byłoby kosztowne i czasochłonne - więc dlatego opodatkują wszystko jak leci, bez względu na zawartość nikotyny.

https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12299602/12440494/12440497/dokument307599.pdf

Czyli mamy już pewność. że akcyza na płyny nie zawierające nikotyny zostanie nałożona. A także na glicerynę i glikol propylenowy*) sprzedawane osobno do samodzielnego sporządzania własnych mieszanek. Obecnie kosztują one po ok. 30 zł za litr, a po sylwestrze te substancje sprzedawane w sklepach z e-papierosami będą musiały kosztować ok. 900 zł (bo akcyza od każdych 10 ml będzie wynosić 7 zł, a podatek VAT ok. 1,60 zł). W pozostałych sklepach będzie po staremu. Znajdźcie mi osobę zdrową na umyśle, która kupi sobie glicerynę w sklepie z e-papierosami po 900 zł, jeśli w innym sklepie, np. z dodatkami dla pasz dla zwierząt hodowlanych, zapłaci 30 zł. A może totalniacy wymyślą konieczność pokazywania zaświadczenia, że się hoduje krowy, lub oświadczenia, że się nie będzie używało w e-papierosach?

Wiceminister finansów Wiesław Janczyk:  "nie może być tak, że zyski z wyrobów tytoniowych dzięki e-papierosom trafią wyłącznie do kieszeni właścicieli koncernów tytoniowych".

http://wmeritum.pl/bylo-kwestia-czasu-wkrotce-rzad-wprowadzi-akcyze-e-papierosy/200327

E-papierosy i płyny do nich nie są wytwarzane przez żadne "koncerny tytoniowe". P. wiceminister albo kłamie, albo jest idiotą. Nie ma innej możliwości. Bo chyba nie można zarzucić mu braku wiedzy. Oni już w tym ministerstwie dobrze sobie sprawdzili, ile i od jakich podmiotów mogą spodziewać się wpływów akcyzowych. Mam dobrą wiadomość: tych wpływów nie będzie. We Włoszech prawie cały handel przeszedł do czarnej lub szarej strefy. A u nas handlowało się rąbanką nawet za okupacji, kiedy groziła za to kara śmierci. Będzie jak we Włoszech. Wybór dla klientów będzie prosty.

*) Płyn do e-papierosów składa się z ok. 70% glikolu, ok. 30% gliceryny, ok. 1% nikotyny i śladowych ilości aromatów.



Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale