Blog
Sarmacki
Krzysztof Sarmacki
0 obserwujących 1 notka 828 odsłon
Krzysztof Sarmacki, 13 marca 2016 r.

Lewacki wegetarianizm

Działania światowego lewactwa na rzecz poprawy bytu zwierząt budzą coraz większy niepokój o stan kondycji ludzkiej. Wczoraj w centrum miasta byłem świadkiem manifestacji stowarzyszenia "Otwarte Klatki". Jej organizatorzy promowali wegańską żywność. Urocze dziewczęta stały w szeregu ze zdjęciami, prezentującymi los cierpiących kur w klatkach. W moim odczuciu wyglądało to niczym próba upamiętnienia więźniów obozów koncentracyjnych. Zresztą porównywanie przemysłu mięsnego do holokaustu to żadne novum w propagowaniu przez wegan żywności niepochodzenia zwierzęcego. Poszukiwanie głębokich analogii pomiędzy cierpieniem wszystkich gatunków prowadzi w tym wypadku do jednego: uczynienia znaku równości pomiędzy homo sapiens sapiens i innymi zwierzętami. Nie tylko w sensie biologicznym, ale przede wszystkim kulturowym – a więc w sensie moralnym. Od tej pory człowiek nie ma niczym różnić się od kury lub foki. Ogół wytworów ludzi, który jawnie dowodzi naszej wyższości nad naszymi mniejszymi przyjaciółmi, nie ma już mieć najmniejszego znaczenia, a empatia ma wyłącznie stanowić dowód naszego człowieczeństwa.

Osobiście sam odczuwam duży dyskomfort, gdy dowiaduje się, że w RPA mają miejsce nielegalne polowania na nosorożce, gdyż z ich sproszkowanych rogów wykonuje się w Azji leki na potencję. Nie znaczy to jednak, że w ramach protestu zamknę się w klatce lub oderwę sobie pewną część ciała. Widząc obrazki z manifestacji w obronie zwierząt, obawiam się, że wkrótce może dojść do tego drugiego. Przecież nierzadko protestujący oblani są czerwoną farbą i udają nieżywych, co ma oznaczać, że uśmiercenie zwierzęcia futerkowego niczym nie różni się od uczynienia tego samego przedstawicielowi naszego gatunku. Bridget Bardot, która od lat walczy przeciwko zabiajniu fok w Kanadzie, przedstawiła kiedyś fotomontaż, stanowiący odwrócenie ról. Zamiast człowieka, który uśmiercił młodą fokę, widnieje na nim zwierzę z pałką w pysku, a tuż obok niej nieżywe, zakrwawione dziecko.

Do takich przewartościowań dochodzi w świecie cywilizacji zachodniej. Można wręcz zaryzykować twierdzenie, iż mamy do czynienia z nową odmianą wegetariaznizmu, tj. wegetarianizmu lewackiego. Nie wyraża on tylko filozoficzno - naukowej wątpliwości w to, że możemy nie stanowić korony stworzenia, co już obniża nasze morale, ale przede wszystkim stanowi próbę narzucenia nam zupełnie nowego sposobu myślenia. Jeśli jego wpływ będzie w coraz większym stopniu zatruwał umysły młodych ludzi, widmo rzeczywistego holokaustu jest bliskie.

Kiedy król Tantalos, ulubieniec bogów, częstował swoich dworzan nektarem i ambrozją, ukradzionymi z Olimpu, Dzeus przymykał na to oko. Tantalos się rozzuchwalił i aby sprawdzić, czy bogowie są nimi naprawdę, postanowił przekroczyć kolejną granicę. Zaprosił ich na wieczerzę, na której podano mięso z ciała królewicza Pelopsa. Bogowie się zorientowali. Za karę strącono Tantalosa do tartaku.

Jak wynika z Ewangelii, Jezus spożywał ryby. A jeśli nawet był wegetarianinem, ponieważ teorie na ten temat są różne, to i tak jest wysoce prawdopodobne, że okazjonalnie spożywał baraninę, gdyż uczestniczył w święcie Paschy, o czymi informuje choćby Ewangelia wg św. Mt ( 26.17 - 19).

Również w różnych odłamach buddyzmu, który chyba w najwyższym stopniu kojarzy się z wegetarianizmem w masowej kulturze, dopuszcza się jedzenie mięsa. Na przykład buddyzm Therawady pozwala na jego spożycie, o ile stanowi on poczęstunek. Wątpię, by uczyniono taki wyjątek, gdyby mięso było pochodzenia ludzkiego.

W każdym z tych przypadków zauważa się różnice. Istnieje przekonanie, że ludzkie życie znaczy dużo. Że jednak znaczy coś więcej. Problemem nie jest więc sama idea wegetarianizmu, ale histerczyność z jaką światowe lewactwo zaczęło ją rozpowszechniać. W swej skrajnej postawie przypominają oni nazistów. Oni także postawili znak równości między człowiekiem, a zwierzęciem. Zwolnienie z moralności chrześcijańskiej (wg Hitlera „Chrześcijaństwo to wynalazek chorych umysłów.”) sprawiło, iż ich zdobywczość uległa zezwierzęceniu, czego dowodem są obozy koncentracyjne.

Tym razem widmo ludobójstwa nadchodzi z Bliskiego Wschodu, choć mózgiem całej operacji są lewicowi politycy, odpowiedzialni za masową emigrację do Europy głównie muzułmanów. Wyznawcy Allacha nie mają większych problemów z podporządkowaniem sobie przedelikaconych Europejczyków zachodnich, wyznających idee nierzadko zbliżone do tych głoszonych przez wegatarian, gdyż składają się one na ideologię lewacką: walka z homofobią, rasizmem, ksenofobią i wszystkim tym, co wyklucza prawa innych istnień.

Historia lubi się powtarzać, ale w różnych wersjach. I tak za światową przemoc odpowiedzialne mogą być teraz osoby, głoszące skrajnie pokojowe hasła.

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Poeto - filozof. Czyli nie do końca filozof. Sarmata. Lubi alkohol i kobiety.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor "Wielu z nich nawet mówi, że ISIS nie ma nic wspólnego z islamem. No i sami...
  • @Autor "P. Lisicki – twórca sloganu o „islamizacji” Polski" Jaki slogan? Co Pan...
  • @Autor "Problem jednak podstawowy, problem od którego zależy nasze bezpieczeństwo to my sami...

Tematy w dziale