Wstałem dziś wcześnie, żeby upuścić sobie krwi.
Bo mnie zalewa.
Oraz, bo się badać muszę, jak to młodzieniec w podeszłym wieku.
Krew mnie zalewa, bo niepotrzebnie interesuję się polityką.
Krew mnie zalewa, gdy słyszę, że łapówkarz z PO, to oczywisty przestępca, a oczywisty kanciarz z PIS, to dobry człowiek, który popełnia błędy bez złej woli.
To nie jest relatywizm moralny, to jest realizm polityczny w wykonaniu biednej szykanowanej formacji, która bez afer i nieuczciwych dochodów, posiada więcej pieniędzy niż partia aferałów i uwłaszczonych postkomunistów.
A oligarchów w niej nie uświadczysz.
Bowiem ubóstwo tak, ale dziadostwo nie.
Dlatego ogłaszam swoja pierwszą preferencję wyborczą:
Spieprzać dziady!


Komentarze
Pokaż komentarze