139 obserwujących
420 notek
857k odsłon
  312   0

Dziatwo, do roboty!

Spełniać się w Polsce zaczyna marzenie niektórych kolibrów o wolnym i swobodnym kontrakcie między dorosłymi...ups, między dorosłymi a nieletnimi.

za portalem* 

http://www.polkowice24.net/news.php?id=40282&PHPSESSID=34a7d21fab00f384899e993c99446e75

 

"Na ślad zatrudniania nieletnich osób w fabryce Sanden Manufacturing Poland natrafił reporter legnickiej rozgłośni Radia Wrocław. Nieletni pracowali na taśmie montażowej, pracowali tylko w weekendy po kilkanaście godzin dziennie. Rekordzistka nie schodziła z taśmy przez trzy zmiany! Zdobycie weekendowej pracy w Sandenie nie było żadnym problemem. Wystarczyło znać odpowiednią osobę i odpowiedni numer kontaktowy. Nie trzeba było mieć żadnego przeszkolenia z zakresu bezpieczeństwa. Wystarczyła chęć pracy. Zarobki weekendowej pracy nie były powalające. Podczas gdy etatowi pracownicy mogli liczyć na kilkaset złotych, nieletni za tę samą pracę dostawali kilkadziesiąt złotych. Sprawą nielegalnego zatrudniania nieletnich zajęła się już polkowicka policja. Wątki afery bada już legnicki oddział Państwowej Inspekcji Pracy.

Aferą w polkowickim Sandenie zbulwersowane są władze Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, które zarządzają polkowicką podstrefą.

- Sytuacja jest godna potępienia. Z całą pewnością są to niewłaściwe praktyki. Bardzo często spotykamy się z przedsiębiorcami i pracownikami firm działających we wszystkich podstrefach naszej spółki i do tej pory nikt nigdy nie zgłaszał nam żadnych niepokojących sygnałów w sprawie zatrudniania osób nieletnich. Nie jesteśmy organem nadzorującym, więc nie możemy sprawdzać legalności zatrudniania pracowników przez działające w strefie firmy - powiedział nam Maciej Rojowski, rzecznik prasowy Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej."

Czegoś tu nie rozumiem. Firmy działające w SSE dostają ekstraordynaryjne zwolnienia podatkowe (przez 10 lat zwolnienie z podatku dochodowego, potem bezterminowo 50 % tego podatku, plus bezterminowe zwolnienie z podatku od nieruchomości), a władze stref nie mają mocy kontrolować, jak w tych firmach jest z legalnością zatrudnienia, z przestrzeganiem tych zasad kodeksu pracy, które i na terenach SSE powinny obowiązywać? Co to za dziwny deal? Czy nie jest tak, że nasze SSE niepokojąco zaczynają zbliżać się do analogicznych stref w Chinach czy na Filipinach, tyle że informacje o tym nie przedostają się do opinii publicznej, no chyba że w wyjątkowo drastycznych, jak opisany, przypadkach?

Specjalne Strefy Ekonomiczne powołano w 1994 w rejonach zagrożonych strukturalnym bezrobociem. Czy utrzymywanie ich po 16 latach da się nadal uzasadniać walką z bezrobociem? Owszem, wciąż mamy stosunkowo wysokie bezrobocie, ale idąc argumentacją - jest bezrobocie, to i SSE trzeba zachować - można je będzie zachować ad calendas graecas. Charakterystyczne, że nawet w okresie znaczącego spadku bezrobocia w latach 2005-2008 nie pomyślano o działaniach zmierzających do stopniowego ograniczania przywilejów w  SSE, jak i ich zasięgu terytorialnego - przeciwnie, rozrastały się, niekiedy daleko poza pierwotny obszar. Jeśli fragment jednej z SSE znaduje się w Poznaniu, mieście o bezrobociu na poziomie 5-7 %, to argument o SSE jako koniecznym i pożądanym sposobie walki ze strukturalnym bezrobociem staje się jawną kpiną. Warto pamiętać, że poza Polską żaden ze środkowoeuropejskich krajów postkomunistycznych - które przecież miały podobne jak my problemy z gospodarczą "transformacją" - nie zdecydował się na tworzenie SSE. Zdecydowały się na to Rosja, Białoruś, Kazachstan i Ukraina (która zlikwidowała specstrefy w 2005 roku). Mało to chlubne dla nas towarzystwo - mam na myśli standardy pracy najemnej i skalę rozwarstwienia dochodów, nie chodzi o jakieś podszyte kulturowym rasizmem uprzedzenia do "ruskich".

Należałoby poważnie zastanowić się na dalszym utrzymywaniem SSE, a przynajmniej niektórych przywilejów dla firm w nich działających. Oczywiście, przy obecnym rządzie, i przy dominującym dziś myśleniu o kwestiach praw pracowniczych, jest to dezyderat czysto teoretyczny.

 

* informację znalazłem na blogu autora pn (pod nickiem, analogicznie do pw - pod wezwaniem)  "lideksynubeka"

 

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale