Słaby blog o siatkówce i shogi
Może i średnio się znam na siatkówce i shogi ale to nie powstrzyma mnie przed tym żeby o nich pisać.
0 obserwujących
3 notki
637 odsłon
  61   0

Koniec ery Jacka Nawrockiego

No i masz, stało się to o czym wiele osób pisało już od dłuższego czasu - Jacek Nawrocki zamienia drużynę narodową na drużynę Mistrza Polski. Wydawało się, że cierpliwość związku wobec niego i osiąganych przez kadrę wyników była w zasadzie nieskończona aż tu nagle okazało się, że kroplą, która przegięła pałę goryczy jest chęć prowadzenia przez selekcjonera drużyny ligowej. Z opublikowanego przez niego oświadczenia dowiadujemy się, że chciałby pracować z kadrowiczkami przez cały rok a nie tylko na zgrupowaniach. PZPS jednak nie zgodził się na to tłumacząc się konfliktem interesów.

Moja ocena pracy Nawrockiego w kadrze jest w sumie mieszana - z jednej strony na początku swojej pracy uporządkował ten cały bajzel i zaczął stawiać na młode, obiecujące zawodniczki, a z drugiej odmładzał drużynę prawie co sezon przez co praktycznie jedynym systemem gry zbudowanym przez niego była laga do atakującej. W ostatnich sezonach, według mnie, już było widać ewidentne wzajemne zmęczenie materiału, rosnące konflikty i ogólnie słabą atmosferę w kadrze. Na jego niekorzyść jednak mocno działała sytuacja w lidze - biedne kluby, często mające problemy z wypłatami, zatrudniają trenerów ze średniej półki, którzy to prawie nie skupiają się na rozwoju zawodniczek tylko na tym żeby uciułać jakiś sensowny wynik tak by zarząd na koniec sezonu był zadowolony. Robi się sytuacja podobna trochę do tego co jest w piłce kopanej - siatkarki po wyjściu z juniora są "młode i obiecujące" mniej więcej do momentu podpisania przez nie kontraktu w ekstraklasie, wtedy następuje stagnacja, transfery od klubu do klubu szukając tego, który będzie płacił w terminie i potem *bum* po 30 stają się "doświadczonymi zawodniczkami ligowymi" z umiejętnościami niewiele lepszymi niż gdy zaczynały karierę, tylko co ambitniejsze jak mogą to uciekają do zagranicznych lig. Tutaj się zgodzę z Jackiem - potrzebna jest dziewczynom konsekwentna praca nad techniką i fizyką przez cały rok, uważam, że jego przejście do ligi na pewno poprawi sytuację polskiej siatkówki w tym aspekcie.

Zmiana selekcjonera na pewno nie będzie magicznym środkiem, który natychmiastowo uzdrowi naszą kobiecą siatkówkę, do tego potrzebne jest kilka lat pracy u podstaw. Uważam jednak, że nowy trener może rozbujać trochę reprezentację by widać w niej było pozytywną chemię i dobrą grę, choć może nie od początku prowadzącą do spektakularnych sukcesów. Na giełdzie pojawiają się ciekawe nazwiska takie jak Akbas, Antiga czy Lavarini. Najważniejsze będzie aby wiedza i doświadczenie sztabu szkoleniowego reprezentacji były przekazywane do ligowych szkoleniowców a także żeby ewentualne pozytywne zainteresowanie kibiców i mediów (i co za tym idzie także sponsorów) kadrą przekierować na ligę aby ta rosła finansowo i sportowo. Bez tego nawet największy siatkarski mag nie wyprowadzi naszej drużyny narodowej na prostą.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale