313 obserwujących
1185 notek
3691k odsłon
  2556   5

Głos Maleszki znowu w polskim domu?

Znowu chcą być głosem polskich demokratów. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Adama Michnika, że w 32 urodziny Gazeta Wyborcza "wraca do punktu wyjścia". Przypomnę więc, że punkt wyjścia to był rok 1989, kiedy to płatny donosiciel bezpieki Lesław Maleszka (przez całe lata osiemdziesiąte donosił) gładko przeszedł do etapu "współtworzenia krakowskiego oddziału Gazety Wyborczej", jak to wdzięcznie ujmuje Wikipedia. Następnie zaś, kiedy środowisko po kilku latach okrzepło, Maleszka przez kilkanaście lat był głosem polskich demokratów w Gazecie Wyborczej. Zatem szykuje się powtórka z rozrywki, czyli symboliczny głos TW Ketmana w naszym domu. A swoją drogą, jeśli chcą "znowu być głosem polskich demokratów", to czyim głosem byli od czasu odejścia Maleszki do teraz?

Ale mniejsza z czerskimi dyrdymałami. Nielicha Wieża Babel powstała w totalnej opozycji, kiedy załamał się makiaweliczny plan Borysa Budki, kieszonkowego Makiawela ze szkoły Donalda Tuska. Przypomnę tylko konfigurację najważniejszych postaci. Otóż piętrowa intryga była następująca - Budka wraz Kosiniakiem-Kamyszem, licząc na współpracę Czarzastego, Hołowni, JK-M i Gowina oraz sprzeciw Ziobry wobec Kaczyńskiego postanowili obalić rząd pod auspicjami tegoż Kaczyńskiego. Plan nie powiódł się z powodu zdrady, jak twierdzą poplecznicy Budki.

I tu jest najciekawsze - zdrajcą winnym porażki według Budki nie jest ani Gowin, który głosował wbrew Budce, ani Hołownia, który głosował z Kaczyńskim, ani Kaczyński, który misterny plan obalił, ani zawsze złowrogi Ziobro czy ekscentryczny JK-M. Zdrajcą według Budki jest lewicowy liberał Czarzasty, czyli swój. On to bowiem uznał, że plan Budki jest do dupy i postanowił realizować własny plan, co się później okazało ze wszech miar pożyteczne i dla jego partii, i dla Polski. Czarzasty zebrał więc śmietankę wyborczą, Kaczyński się umocnił, Ziobro zapunktował u eurosceptyków, Hołownia się odciął, a JK-M po staremu tkwi w kanciapie splendid isolation. Natomiast Budka poza potwierdzeniem swojej nieudolności zyskał opinię takiego szurniętego Reytana a rebours, z mocnym przechyłem w stan kliniczny.

No i teraz Michnik zapowiedział powrót Gazety Wyborczej, czyli także opozycji totalnej do punktu wyjścia. A punkt wyjścia to był rok 1989 itp, itd...
Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura