Spróbuję powiedzieć wam, czym jest demokracja. Ale najpierw opowiem, gdzie jej nie ma. A na tę sprawę miałem kiedyś zupełnie inny pogląd niż obecnie. Otóż demokracji na pewno nie ma tam, gdzie :
– każdy ma równy głos, ale tylko nieliczni mają głos w sprawach fundamentalnych dla demokracji
- rezygnuje się z głosowania, motywując to troską o jedność
- posłów wybierać można wyłącznie spośród kandydatów desygnowanych przez kilku partyjnych liderów
- kampania wyborcza rządzi się innymi prawami niż sprawowanie władzy
– program wyborczy staje się nieaktualny z powodu zawarcia koalicji
– konstytucja liczy czterysta stron z okładem
– powtarza się referendum, kiedy wynik jest nie po myśli projektodawców
- politycy podpisali cyrograf z masowymi mediami
- media są w opozycji do opozycji
- bez czytania zawsze wiadomo, co jest napisane w gazetach
– rząd jest nawoływany przez media do niszczenia opozycji, a opozycja do popierania rządu.
– generał tajnej policji politycznej chełpi się publicznie współtworzeniem partii będącej u władzy
– funkcjonariusze i współpracownicy totalitarnych służb są niezbędnymi fachowcami
– politycy dorabiają się na polityce
- firmy urzędników państwowych wygrywają państwowe przetargi
- partyjni funkcjonariusze niczym plaga szarańczy spadają na państwowe posady i urzędy po każdych wyborach
- bezczynne trwanie przy władzy i zaniechanie reform uznano za rację stanu \
– rząd namolnie powtarza, że jest kompetentny i sprawny, ale ze świecą trzeba szukać owoców jego polityki
- gdzie potakiwaczom opinii publicznej powodzi się w polityce lepiej niż samodzielnie myślącym
- rząd mówi nam zawsze to samo, co sondaże opinii publicznej i zawsze po nich
- procedura prawnicza jest stawiana ponad sprawiedliwym wyrokiem
- średnia długość oczekiwania na orzeczenie sądu wynosi tysiąc dni
- prawo jest tak skonstruowane, że nie mamy szans na wygraną w procesie z powodu zamożności adwersarza
To była część pierwsza. A teraz – słuchajcie uważnie! – powiem wam, czym jest demokracja. Otóż: demokracja jest to ustrój, który... eh!, co tu dużo mówić! Demokracja jest to naprawdę dobra rzecz, ale pod warunkiem, że nie pozostaje jedynie na kartce z wyborczym programem.
P.S. Leszek Kołakowski opublikował w 1956 pamflet „Czym jest socjalizm ?”. Na konstrukcji jego tekstu jest oparty mój post.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)