seaman seaman
53
BLOG

Świeczka i ogarek, głupcze !

seaman seaman Polityka Obserwuj notkę 12

Kiedy patrzę na cały ten zgiełk wokół pogrążanego w śmieszności Kazimierza Marcinkiewicza, to mam nieodparte wrażenie, że istnieje jeszcze jeden podskórny wątek tej wesołej medialnej historyjki. Wątek ten jest uosabiany przez pytanie, które nigdy nie zostało jawnie wyartykułowane. Brzmi następująco : Jak to się stało, jak to wytłumaczyć, że były premier stracił swój status gwiazdora polityki i mediów, a popadł w śmieszność i niełaskę tychże, chociaż mógł się tym cieszyć długo, długo, bez najmniejszego wysiłku ?

Powtarzam, mógł być jednocześnie politykiem, celebrytą, autorytetem, ciachem, gwiazdą i czym tam jeszcze by sobie zamarzył. Wystarczyło pamiętać o prastarej zasadzie „Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”. Wystarczyło tylko zapalić tę świeczkę Platformie i opluć Kaczyńskich. Tylko zdecydowanie opluć, bez mięczakowatego wahania i rozterki, tak żeby spalić za sobą mosty i przekonać o swojej szczerej apostazji kogo trzeba. Dookoła aż się roi od dobrych przykładów – Borusewicz, Sikorski, Zalewski – wszyscy oni bez skrupułów zapłacili nowym bogom daninę nikczemności wobec byłych bogów i cieszą się najwyższym uznaniem.

Toż nawet pielgrzymka i hołd dla faszystowskiego zbrodniarza Pinocheta są wybaczane i zapominane, jeśli tylko obrócić się w tę stronę, gdzie wiatr wieje. Co tam porzucone małżonka i czworo dzieci, nie takie historie preparowano i gdyby się Marcinkiewicz w porę zdecydował, to ci sami, co dzisiaj dokonują egzegezy upadku i śmieszności Kazimierza Marcinkiewicza, murem by stanęli w obronie Isabel. Ileż to roboty dla wprawnych redaktorów, żeby przekonać publikę, że ta żona to zła kobieta była. Kto wie, może nawet wyśmiewane wiersze Isabel znalazły by uznanie ?

Przecież na tej samej scenie, w tym samym medialnym kabarecie fika poseł Palikot. O ileż bardziej wulgarny i obcesowy, a piedestał mu zbudowano prawdziwy, granitowy, nic go nie ruszy, żadne oskarżenie, ani tym bardziej śmieszność się go nie ima. I za cóż te wszystkie zaszczyty i przywileje ? - a za to, że przysparza Platformie, a urywa PiS-owi, nic więcej. Trzeba było Marcinkiewiczowi pozbyć się w porę skrupułów i przyłożyć Kaczyńskim na odlew, z grubej rury, z buta, a byłby dzisiaj nadal bożyszcze mediów i ulubieniec nowego Cezara.

Ale nie stało mu odwagi i popadł w śmieszność, a zapobiegliwi i rozsądni, co dobrze wybrali, obserwują go z uciechą i wróżą, że do polityki nie wróci. A swoją drogą, w głowie się nie mieści, mieć taką szansę i zakochać się w Isabel ? A może jemu zostały mimo wszystko jakieś resztki przyzwoitości ?

seaman
O mnie seaman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka