seaman seaman
31
BLOG

SLD, partia specjalnej troski

seaman seaman Polityka Obserwuj notkę 6

Cała postępowa opinia publiczna i różni politycy  wyrażają serdeczne zaniepokojenie losem SLD.  W medialnym przekazie na temat konszachtów Napieralskiego z PiS-em dominuje archetyp faustowski. Powszechnie bowiem wiadomo, że na polskiej scenie politycznej Jarosław Kaczyński gra rolę diabła i każde porozumienie z nim to cyrograf, a każda koalicja to zstąpienie do piekieł. Tak jest i teraz z Napieralskim, którego taktyka okazuje się samobójcza, on sam błądzi po omacku, a jego partia niechybnie stanie się przystawką, ale wtedy będzie za późno, etc, etc.

Wszystkie te mroczne przepowiednie usłyszałem  w mediach i to tylko dzisiaj. Nic podobnego nie działo się, gdy Sojusz Lewicy występował pod proporcem koalicji z partią demokratów posiadającą w porywach jeden procent poparcia oraz różową kanapką socjaldemokracji, nikt wówczas nie pisał o samobójstwie sojuszu lewicy. Na poważnie zaczęto się troszczyć o los SLD dopiero, gdy ten odstawił od piersi takich zasłużonych aktywistów jak Cimoszewicz, Borowski i Onyszkiewicz, a na domiar złego okazało się, że radzi sobie bez nich, trzyma swoje dwanaście procentów z hakiem i ma jakąś perspektywę. Nie sprawdziły się więc przepowiednie, że bez autorytetów moralnych spod znaków UW i PZPR nie da się przetrwać lewicy.

Najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest, że upadek partii Napieralskiego wieszczą ci sami ludzie, którzy równocześnie zaklinają opinię publiczną,  że PiS to socjalizm. Dlaczego zatem socjalistom ma zaszkodzić połączenie z innymi socjalistami, tego nikt nie kwapi się wyjaśnić. Może dlatego, że sprzeczność jest naturą dialektyki, a w tej dziedzinie postępowa opinia publiczna jest niesłychanie biegła.

Ale mniejsza o sztuczki propagandowe, sam fakt, że SLD kombinuje z PiS-em, zmienia sytuację na scenie politycznej, bo uwiarygadnia obie partie w sensie ich zdolności do zawierania taktycznych przymierzy, a są to związki skuteczne, co dowodzą losy ustawy medialnej. Jest to także pokaz skuteczności opozycji i to będzie przez elektorat zapamiętane. Za chwilę, jak dobrze pójdzie, Napieralski z Kaczyńskim zawładną TVP, czego Platforma nie zdołała przez dwa lata i co jest najjaskrawszym przykładem nieudolności, jaki może pokazać koalicja rządząca z większością w parlamencie.

Ewidentne jest jedno, że ta współpraca, na tym poziomie,  przynosi korzyści obu partiom, korzyść dla postkomunistów na pewno mogliby szermierze postępu przeboleć, ale korzyść dla Kaczyńskich jest nie do zaakceptowania. Niezadługo może się zdarzyć, że na tarczy wróci z Brukseli Włodzimierz Cimoszewicz i jest pewne, że nie będzie wdzięczny Platformie, oj, nie będzie, bo już teraz coś z oddali pomrukuje. I ja myślę, że jak zechce mu się powalczyć o prezydenturę, to nie pójdzie do profesora Nałęcza, tylko do przewodniczącego Napieralskiego, bo tam są struktury, jakieś pieniądze i jakaś szansa. Był między nimi konflikt, a jakże, ale teraz panowie już wiedzą, na co ich stać.

Prorokuję, że jeżeli się na to zdecydują, to zepsują do cna humor Donalda Tuska, który i bez tego chodzi ostatnio jak chmura gradowa. Ponieważ po tandemie Olechowski-Piskorski, to już druga partia, która za pomocą trampoliny wyborów prezydenckich zamierza się mocno podciągnąć w notowaniach i na pewno będzie walczyć do końca. Jeśli, jak powiadam, się zdecydują, bo z wiadomo, jak bywa.

Jeszcze jeden wniosek może wysnuć bierny obserwator z tej gorliwej akcji prewencyjnej przeciwko kumaniu się SLD z PiS-em - Kaczyńscy cały czas spędzają sen z powiek postępowej awangardzie naszego społeczeństwa z okolic Czerskiej i Słupeckiej. Jedyna pociecha w sondażach, problem w tym, że w końcu przyjdą wybory. A wyborów nie da się zrobić na tysiącosobowej próbie autorytetów moralnych. Wybory, niestety, są dla wszystkich.

seaman
O mnie seaman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka