Do tej pory rząd Donalda Tuska trwał w miejscu, jak nie przymierzając Telewizja Trwam i ze stoickim spokojem obserwował sondaże, po czym w zależności od wyniku coś tam obiecywał lub czegoś nie dotrzymywał; ogłaszał termin rychłego wejścia do strefy euro albo że wprowadzi jedno okienko. Sielanka, jednym słowem.
Ale generalnie trzeba przyznać, spokojnie było, Tusk nie wadził nikomu ze swoich miłośników – ani zwolennikom modernizacji państwa, ani bezkrytycznym apologetom czy miłośnikom świętego spokoju w biznesie, a przede wszystkim nie szkodził sobie. Tak to się toczyło ospale, niczym w drugoligowym meczu o przysłowiową pietruszkę, gdzie wynik jest wiadomy, kasa wpłacona i można myśleć o tłustych transferach w następnym sezonie.
Tymczasem na skutek ujawnienia towarzyskich koneksji najbliższych współpracowników premiera, sprawy w rządzie nabrały tempa i zanim się obejrzeliśmy, z rządu i kancelarii wyleciało do parlamentu chyba z sześciu ministrów. Na dodatek, wedle słów samego premiera, jeden w drugiego to ludzie czyści jak kryształ, bez skazy i zmazy. Aż strach pomyśleć, co by im premier za los zgotował, gdyby coś nabroili !
No więc gnuśne trwanie parlamentarno-gabinetowe się skończyło, rząd szalenie się ożywił i ja podejrzewam, że znalazła się chyba ta kartka z programem Platformy, co ją kiedyś przed wyborami w 2007 roku w telewizji pokazywali. Może jak się minister Grupiński przeprowadzał z kancelarii premiera do Sejmu, to się napatoczyła przy opróżnianiu biurka. No, ale mniejsza z tym, ważny jest efekt tego szczęśliwego znaleziska.
Jeśli bowiem wierzyć doniesieniom przyjaznych mediów, to „ jeszcze w listopadzie rząd ma opracować wstępny plan konsolidacji i rozwoju finansów publicznych. Ma się w nim znaleźć mechanizm ograniczający wydatki, tzw. kotwica. A także pomysły w sprawie OFE i wydłużenie wieku emerytalnego. Zreformowane mogą być też KRUS i emerytury mundurowe".
Proszę uważnie czytać - wszystko to tylko w listopadzie, a do końca roku daleko. Takie historie można było do tej pory w tylko mitologii greckiej przeczytać, a tu na naszych oczach się mity spełniają. A to jeszcze daleko nie wszystko, bo na 16 listopada, w drugą rocznicę pasma sukcesów tej ekipy, pokażą się jeszcze inne sensacje z dziedziny prac herkulesowych, syzyfowych i tym podobnych.
Na specjalnych panelach z udziałem ekspertów będzie się rząd chwalił między innymi : - przyspieszeniem budowy dróg; opieką zdrowotną; szybszym wprowadzeniem szerokopasmowego internetu; bezpieczeństwo energetyczne, aktywizacja zawodowa osób 50+ oraz wkładem w europejską solidarność. Wystarczy wam, czy mam jeszcze wyliczać ? Proszę bardzo, do usług. Podaję całą listę i to z pamięci :
1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
Że co ? Że gdzieś już to czytaliście ? No to co, że już czytaliście - bardziej sobie utrwalicie, bo jeszcze niejeden raz będzie Donald Tusk te postulaty realizował. Tylko zamiast Iraku w punkcie siódmym proszę sobie wpisać Afganistan. Chociaż to niedaleko, więc właściwie żadna różnica, można ten Irak zostawić.
http://www.dziennik.pl/polityka/article480135/Zobacz_jak_rzad_Tuska_zarzuci_kotwice.html
http://wyborcza.pl/1,75248,7248024,Pomysl_Tuska__w_dwa_dni_o_dwoch_latach_rzadow.html
Inne tematy w dziale Polityka