Serce roście patrząc na te czasy. Ministerstwo Pracy chce dokonać zmian w kwocie dotyczącej becikowego. Za każde kolejne dziecko rodzina będzie mogła dostać proporcjonalnie więcej pieniędzy.
To wspaniale, że rzad troszczy się o rozród społeczeństwa w tak wysublimowany sposób. Pójdźmy dalej:
-niech cena dziecka będzie uzależniona od jego wagi, powiedzmy 1kilo - 3 stówki
-za urodzenie chłopczyka bęzie premia 200 zł (bo jest ich mniej)
Proponuje również otworzyć kasy na oddziałach położniczych. Sczęśliwa mama będzie mogła zaraz po powiciu podjąć gotówke i pójść po zapasy ziemniaków i kurczaków. Obok konkursów "Miss Polonia" i "Mister Polonia" ustanówmy konkursy "Miss Macicy" oaz "Buhaj Roku". Wygraną będzie Seceinto oraz wczasy na Jasnej Górze..
Ale uwaga, żeby nie było tak wesoło, dzieci poczęte metodą in vitro bedą nie tylko nie refundowane, lecz ich rodzice zostaną obciążeni dodatkowym podatkiem - tzw. "gowinowym".
Ten projekt jest przykładem populizmu czystej wody. Pani minister Fedak dziarsko kroczy ścieżką Romana Giertycha. No chyba, że Pani minister naprawdę wydaję się, że dziecko można wychować za jednorazową jałmużnę?Komuś kto zdecydowanie się na dziecko uzależnia od kilku "kafli", powinno się raczej refundować środki antykoncepcyjne.


Komentarze
Pokaż komentarze