Jeśli prawdą jest, że 96% Polaków nie wierzy politykom i tę niewiarę firmuje własną postawą, to z czego robią się słupki poparcia ? Te, dla poszczególnych "mężów stanu" ?
Czy słupki można zmanipulować,zadając pytania sugerujące odpowiedż ? Może to tylko kwestia podłej jakości aparatu badawczego ? Z moich kalkulacji i domniemań wynika,że w ostatnich dniach postawy najbardziej ambiwalentne ( jezdem za, a nawet przeciw), prezentują obecnie młodzi, wykształceni, z wielkich miast, a tradycyjna nieufność w parze z dystansem, okopały się, jak zwykle, na wsi i zbiorowiskach do15-tu tys. pogłowia.
Czy proponowany i cieszący się pewnym uznaniem na mieście, pomysł prof.Rybińskiego, w sprawie podziału LECHISTANU na Pislandię i Krainę Miłości, jeszcze sens ma i aktualność ? A może jest już tylko równie powabny,co Atrakcyjny Kazimierz w parze z Isobel ?
Polska góra urodziła mysz. Tylko że do ojcostwa nikt nie kwapi się przyznać, bo to i wstyd nielichy ,z takiej latorośli. To z czego/kogo, my, statystycznie skołowani, mamy zaraz wybierać ? Wszak wybór, jaki jest, każdy widzi. Pomysł na wybory dwudniowe zdaje mi się absurdalnie dorzeczny. Wystarczy tuż przed nimi huknąć się na Facebook,z hasłem brzmiącym, jak dzwon : PIERWSZY DZIEŃ PATRIOTYCZNIE SABOTUJEMY, W DRUGIM BABCIA ODNAJDUJE DOWÓD. Tzn. naród w podzięce elitom, składa im fucka u stóp.
O miałkości efektów płynących z rozpolitykowania, niech zaświadczy ten oto,złośliwy i prawdziwy przyklad. Sąsiada mam Wacka. Facet mocno w sile wieku, po rozległym wylewie, po którym częściowo go sparaliżowało i tak ma, odebrało mowę , i tak ma, a w dodatku przed wielu laty porwał sobie na amen ścięgno jednej stopy. Co ma powiedzieć ? Widzę, jak chodzi (kuśtyka) po swoim ogrodzie,sprząta, pali śmieci, przycina, maluje,odnawia. Wszystko jedną ,sprawną ręką. Ogród będzie ładny, jak zawsze. I NIE GADA NIC. Nie wiem, w kim/czym pokładać nadzieję, skoro lepiej już było.
Ps : Podobno jakieś NATO wzięło na siebie obowiązek wyzwolenia Libii i Libijczyków od dotychczasowego przywództwa,w związku z czym, rząd nasz poczuł się zobowiązany. To ja zobowiązuję rząd do przestrzegania granic śmieszności.


Komentarze
Pokaż komentarze