adam kadmon adam kadmon
515
BLOG

KOMU BRZYDKO CUCHNIE Z GĘBY ?

adam kadmon adam kadmon Polityka Obserwuj notkę 5

                                                                       Jak nie urok, to sraczka !  Jeszcze nie wybrzmiały echa pewnej eskapady pewnych posłów na Cyprze, a już polski światek prowincjonalny doświadczył pobytu paru parlamentarzystów, na kongresiku Kobylańskim. Szczerze mówiąc, niezbyt mnie obchodzi, co gadał i do kogo gospodarz,  jak bardzo znieważał pamięć nieżyjącego prezydenta, dyżurny wariat III RP i jakim cudem  tam się znalazł. Pewnie nawet dobrze się stało, że akurat tę aferę, na światło dzienne wywlókł Lis. Cała sprawa dowodzi oczywiście istnienia podwójnych standardów etycznych w łonie PiS-owskiej wierchuszki i z tego prędzej, czy póżniej, przyjdzie się prezesowi  równie gorliwie spowiadać, jak dziś,  gorliwie lekceważy i ignoruje.  ( W tle unosi się pytanie posłanki z PiS-u,  którą mafię Don Aldo wspiera.)

                                                                      Godzi się zapytać, czy ten incydent - nie pierwszy, nie ostatni - zostanie doceniony należycie przez naszą opinię publiczną  i na różne sposoby - życzliwych komentatorów.  Z równą życzliwością, jak filipińskie niedomogi pana Aleksandra.

                                                                     Więc mnie, z uwagi na wymowę  spektaklu,  przychodzi  do łba starego, tylko jedno pytanie :  po co pojechali do Kobylńskiego  panowie parlamentarzyści i w jakim charakterze  tam wystąpili. Czy przypadkowo zgubili drogę na rozległych przestrzeniach Południowej Ameryki, czy byli tam bardzo miłymi, zaplanowanymi gośćmi, czy może tylko i aż -  PROSZALNYMI DZIADAMI, PRZEDSIĘWZIĘTYMI  Z UWAGI NA ZBLIŻAJĄCĄ SIĘ KAMPANIĘ WYBORCZĄ.  Szukającymi wsparcia i oparcia; a takim nie wypada protestować nawet wtedy, gdy bredzi Świtoń.

                                       Skończę tę noteczkę słowami poety Katulla,choćiaż być może, nie warto.

              Lajdacka karczmo i karczemne łotry,

w dziewiątym domu od świątyni Braci,

myślicie,że wy jedni tylko macie kutasy i możecie rżnąć

dziewczyny

a wszystkich innych macie za baranów ?

Myślicie,że nie mogę wam powiedzieć,

jak razem siedzicie stu czy dwustu,

żebyście w dupę mnie pocałowali ?

I owszem !

Zobaczycie, jak wyjdziecie,

co będzie na tej budzie napisane !

Ta moja, nade wszystko ukochana,

o którą przyszło krwawe staczać boje,

ta moja panna mnie pozostawiła

i tutaj siedzi z wami ,głupie dranie,

a wszyscy z nią robicie same świństwa ,

prostacy, rozpustnicy, ulicznicy -

a zwłaszcza ty, włochaty Celtyberze -

królików kraju synu, Egnacjuszu,

co byłbyś niczym bez tej wielkiej

brody

i zębów po ibersku mytych w sikach.

                                                                 Gajusz Waleriusz Katullus -"Poezje" , Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa,1990 r. ( wybór i tłumaczenie - Jacek Wójcicki )

 

                                                   

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka