Jestem dumny z mojego kraju. Jest taki fajny, oczywisty, nowoczesny,zachwyca rozmachem przedsięwzięć i wizjonerstwem ekpiy rządzącej. Jak pięknie wygląda na tle pozostałej, europejskiej bylejakości, tych nacjonalizmów-debilizmów, tych elit , liżacych dupę Wielkiemu Bratu, tej żałosnej biurwokratycznej miernoty, posadowionej nie bardzo wiadomo po co - w Brukseli. Dusza rośnie, gdy obserwuję męstwo i determinację rządzących nami, jak podejmują i wygrywają walkę z demonami współczesności - biernością, niekompetencją, biurokracją, alienacją władzy. Podziwiam w zasadzie wszystko,co jest w zasięgu mojej percepcji; zwłaszcza te niewymuszone, naturalne starania o bliskość władzy z narodem i vice versa. Serce rośnie ! Na każdym kroku radują wiarygodne dowody na szacunek, jakim cieszy się nasz rząd w społeczeństwie, z jaką troską i poświęceniem rząd walczy o nasze dobro, poziom życia, wygody i postęp, o satysfakcję z życia w Polsce - kraju jedynym, pomiędzy innemi. Boże, mój Boże ! Przecież mogliśmy się wszyscy narodzić i egzystować w jakimś zapyziałym BAMBUKO, gdzie psy dupyma szczekają, a rzeki płyną pod prąd. A tak... HOSANNA !
W zasadzie, czego nam trzeba ? Własnej , załogowej stacji na orbicie ? I co ? Tam przecież przebywający, na mur-beton, zakochaliby się na śmierć. Niewiarygodny,zdumiewający polski altruizm,szalona empatia !
Żyć nie umierać, tylko króla jeszcze, króla nam trzeba ! ( idę po przepisane proszki )
Ps : o opozycji parlamentarnej nie wspominam - nie ma po co. Są tacy mili, symatyczni,spolegliwi i tak dobrze z oczu im wyziera. I tak cięzko pracują, by nam żyło się lżej,gdy wezmą władzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)