Jak wysoki jest procent umieralności w populacji polskiej ? Bardzo wysoki. Na sto procent pomrzemy bez wyjątku wszyscy ! Ci, którzy są młodzi, wykształceni, z wielkich miast - też. Nekropolie przeniosą się na prowincję, wiatr hulał będzie między groby nasze : te wypasione z czarnego granitu i marmurów z importu, te skromne mogiłki dawno usypane, zapadajace się do środka; czasem bezdomny pies, czasem pijany grabarz, odsłonią nasze skamieniałe kości i każdy na swój sposób wydziwiać będą, jak coś takiego mogło żyć, Być piękne, młode, wykształcone , z awnansu, jak mogło kochać , nienawidzieć, zajmować się sprawami wielkimi i jeszcze większymi, duperelami, czystą abstrakcją, polityką, strzelaniem do sylwetki biegnącego dzika, strzelaniem do postaci skrytego taliba; jak mogło malować, rzeżbić naszą przestrzeń, domagać się poklasku, zbierać jeśli nie laury, to dowody miłości.
Kurz pokryje wszystko ; wszystkich i każdego z osobna. Jakieś kolejne pokolenia ( jeśli takie będą ), z wykopalisk i zapisków na ścianach tuneli, domów, ułomków dysków twardych, murów oddzielających dawnych bogaczy, od dawnych biednych, dowiadywać będą, jak żyć się nie powinno. Nie znamy wyczynów progressu, nie nasza w tym głowa, czy ktokolwiek z praprawnuków do innych zawita galaktyk, czy prędzej do pieczar, jaskiń, wądołów, gdzie na bank - nie pomieszczą się wszyscy. Ani też każdy z osobna. Więc kogoś trzeba będzie zjeść.
Na razie jednak wszyscy lub zdecydowana większość, siedzimy na dupie : do bólu przewidywalni, policzalni, zdeterminowani postanowieniem, aby uchowaj Boże , nie stało się nic. Nic, co wyrwałoby nas z niepewnego błogostanu rutyny , przyzwyczajeń, utartych ścieżek, niby- myślenia, schematyzmu działania dopowielania samoklonujących się poglądów, z czego, jak w większości wypadków - gówno wynika. Nasz osobisty udział w nawożenie stepowiejącej Polski, przez którą toczy się wojna jednego ryżego pana, z drugim panem niedużym, ale pyskatym.
Chodżmy, kużwa, na majówkę. Pieprzyć net.


Komentarze
Pokaż komentarze