Módl się i pracuj ! To zawołanie przez wieki towarzyszyło Reformacji , podobnie jak przekonanie,że człowiek bez predystynacji jest niczym. Tak wyszło. Dziś rzesze polskich katolików dziękują Opatrzności za ostatniego z JAGIELLONÓW - Zygmunta Augusta; miał gość sposobność, był na topie, miał za sobą oligarchię a nawet ówczesnego prymasa, a w ostatniej chwili zwątpił i nie poszedł w nurt Reformy, śladem swojego koleżki, ostatniego Wielkiego Mistrza Krzyżaków i pierwszego knezia pruskiego - Albrechta Hohenzollerna. Mógł i zniechciał ! Nic, tylko wziąć za suchą dupę truchło i wytrzepać o wały Wawelu ? Jak mogłaby wyglądać po stuleciech Polska zreformowana ? Czy dałaby się zdominować przez obce nacje,czy czekałaby na szwedzki najazd, czy wręcz przeciwnie, czy potrafiła stworzyć EKUMENĘ doskonalszą i bardziej racjonalną od holenderskiej ? Czy naród byłby w stanie stworzyć nowoczesne, wydolne i racjonalne państwo ? Czy pojawiłby się między nami ktoś na kształt Wilhelma Orańskiego ? Pytania, pytania, wątpliwości. Jedna ze ścieżek możliwych, nie została wykorzystana. Tak wyszło, amen.
Polski katolicyzm ! Nie ten odmierzany ilością pielgrzymek, zawierzeń, strzelistych aktów, czuwań i adoracji świętych i błogosławionych, nie ten znakowany przydrożnymi kapliczkami i podobiznami frasobliwych Chrystusików, nie pełen akcji,budowlanych czynów na chwałę, nie ten ze sztandarów i profanowanych godeł. Inny , statystyczny,bezwzględnie policzalny, porachowany. Rzeczywisty - w obliczu WYZNANIA. Tu nie da się być wybiórczym katolikiem. Albo się nim jest i wypełnia zasady Opoki, albo się nim nie jest i zbawienie przechodzi koło nosa. A jak jest ? Odpowiedzią liczby. Wiarygodne, bo za nimi stoi praca wiarygodnego dla całego środowiska - INSTYTUTU STATYSTYKI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. Si Messer, onego.
W roku 2010 aż 41% wyznawców uczestniczyło w mszy niedzielnej; spadek w porównaniu do 2009 roku - o 0,5%.
Największa uczęszczalność ujawniona w diecezji tarnowskiej - 70,5% - spadek w stosunku do roku 2009 o 0,4 %.
Najmniejsza uczęszczalność - w diecezji szczecińsko-kamieńskiej - 25,4 %; spadek w porównywalnym okresie o 2,1%.
Do komunii przystąpiło w roku 2010 aż 16,4 % - spadek w ciągu roku o 0,3%.
Najwięcej wiernych przystąpiło do Stołu Pańskiego w diecezji tarnowskiej - 23.1%, najmniej w diecezji szczecińsko-kamieńskiej - 10,6%.
Jeśli te liczby nie kłamią, a nie mają powodu by łgać, powstaje pytanie proste, jasne i zrozumałe dla wszystkich, którzy nie boją się zadawania pytań : czym jest polski katolicyzm w obliczu faktów. A czym doprawdy , nie jest i nie będzie.
Czy przypadkiem, tam gdzieś, w bezmiarze Nieba, nie daje się słyszeć chichot Pana Boga ? Padam do nóg czytającym.



Komentarze
Pokaż komentarze